Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty

26.01.2014

Zakupowy post, czyli czym próbowałam się pocieszyć po zniszczeniu ukochanego telefonu!

Cześć Dziewczyny!



Niebawem spodziewam się dnia, kiedy mój nadzwyczaj cierpliwy i ugodowy mąż spakuje mnie razem z moimi kosmetykami i wystawi za drzwi (albo co gorsza wyrzucie przez okno).


W poprzednim  tygodniu pisałam Wam o tym, że ochrzciłam mój nowy telefon wodą z kibla. Sytuacja ma się tak, że telefon nie działa, ja jestem załamana, bo go bardzo polubiłam, mąż zadowolony nie jest i mówi na mnie ciamajda (to już 3 telefon, który załatwiłam podobny sposób, w sensie że wodą/herbatą, na szczęście pozostałe 2 miały więcej szczęścia).


Na poprawę humoru (oj bo chodziłam wściekła na siebie i swoje sieroctwo) dostałam kasę na zakupy. Kupiłam sobie kilka fatałaszków, ale to nie pomogło. Telefon wysłałam pocztą do PL i liczę na to, że straty nie są tak ogromne i być może naprawa zamknie się w 200 zł. OBY!


No ale nie o tym chciałam.


W ramach poprawiania humoru kupiłam jeszcze kilka pierdółek. Nie pytajcie ile kasy wydałam, bo już sama nie wchodzę nawet patrzeć na konto, a na eBay i Memebox, zmienię chyba hasło na takie, którego nie będę sobie w stanie przypomnieć.


Całkiem niedawno wspominałam Wam, że zamówiłam Memebox 3rd Global Edition, w międzyczasie do sprzedaży wrócił Memebox nr 2, nie miałam szczęścia i zanim wróciłam z pracy i chciałam go zamówić był już 'Sold Out', byłam nie pocieszona więc zamówiłam Box nr 4 i.... dzisiaj nr 5. Chyba się uzależniłam od azjatyckich kosmetyków (może dlatego, że sama kiedyś byłam posądzona o pochodzenie z Tajlandii, ale to stare dzieje kiedy miałam jeszcze naście lat i ciemnie długie włosy, a moje małe skośne oczy ledwo były widoczne spod za długiej grzywki).


No ale to jeszcze nie wszystko.


Na eBay zamówiłam to:




1. Missha M Perfect Cover B.B Cream #21(20ml)
2. SKIN79 Crystal Peeling Gel 100ml


Do tego dostałam próbki:
(góra, od lewej)
ElishaCoy BB Al-In-One Cleanser
SecretKey SYN-AKE Anti Wrinkle & Whitening Cream
Etude House Collagen moistfull Cream (nad tym kremem się zastanawiam, chciałam go kupić jako następcę ślimaczka, teraz mam okazję wypróbowania)
(dół, od lewej)
Skin79 Super Plus BB Cream
Skin79 Super Plus BB Cream Pink Label (o którym pisałam tutaj)
Skin79 Super Plus Triple BB Vital Cream Orange (pisałam o nim tutaj, mam pełną wersję i kocham bezgraniczną miłością, niebawem pewnie pojawi się pełna recenzja).


Swoją drogą jest to równie dobry sprzedawca, co mój ulubiony z eBay, no i daje więcej próbek! A ja lubię próbki, bo przynajmniej wiem, co warto kupić, a co nie ;)


Przyszło w tym tygodniu i jestem całkiem zadowolona, ale było mi mało i zamówiłam jeszcze dwie glinki.




Ta z lewej to glinka marokańska, a z prawej to glinka czerwona.


I NailTek, który jeszcze nie dotarł, a moje rozdwojone paznokcie wołają o pomstę do nieba.


No ale i to nie pocieszyło mojego rozżalonego serca po utracie ukochanego telefonu (wiem nawiedzona jestem) i wczoraj późnym wieczorem, a w sumie nocą poczyniłam kolejne zakupy na eBay. Nie żebym żałowała i narzekała na niedobór kosmetyków  bardzo długo szukałam czegoś, co jest mi naprawdę potrzebne i poza Olejem do demakijażu (który notabene serio mi się kończy) do koszyka wpadło coś jeszcze, a mianowicie kolejny BB, ale to Wam pokażę jak przyjdzie.


Jednak moje rozżalenie minie chyba dopiero wtedy kiedy mój telefon zostanie naprawiony za nieprzekraczającą mój budżet kwotę i będę mogła urodzinowo poszaleć sobie w Primarku w lutym. Poza tym odkładam na Mio, ale jak mąż zobaczy stan naszego konta to zabierze mi wszystkie zaskórniaki, o zgrozo!


 A teraz pozdrawiam Was gorąco i idę zapłacić rachunek za tłumaczenia moich dokumentów do uznania dyplomu. Swoją drogą dlaczego to cholerstwo jest takie drogie to ja nie wiem!

21.01.2014

Zakupy styczniowe! ;)

Cześć Dziewczyny!

Wczoraj miałam wolne i byłam na małych zakupach ;) Nie kupiłam dużo, ale za to dzisiaj znowu pojechałam do DM, bo musiałam wysłać list, a poczta jest zaraz obok. Poza tym musiałam sobie poprawić humor, bo 'poświęciłam' mój nowy telefon... wodą z kibla... mąż mnie zabije ;p

Wczoraj kupiłam to:


1. Balea. Balsam do ciała z olejem z pestek winogron o zapachu pistacji. Limitowana edycja. Powalił mnie zapach! Cena 1,99€.
2. Balea. Balsam do ciała z olejem migdałowym o zapachu Marulanuss (są to owoce afrykańskiego drzewa Marula - pierwsze słyszę ;p) Limitowana edycja. Tu też powalił mnie zapach ;) Cena 1,99€.
3.Dusch Das. Żel pod prysznic Fruity Passion o zapachu marakui i malin. Edycja ekskluzywna. Mam z tej edycji jeszcze inny żel, pięknie pachną! Cena 1,35€.
4. Alverde. Odbudowująca odżywka do włosów winogrono i awokado. Bez silikonów. Cena 1,45€.
5. Alverde. Odbudowująca maska do włosów winorgono i awokado. Cena 2,45€.
6. Balea. Balsam do rąk masło Shea i olej arganowy. Pachnie trochę jak masło do ciała z Balea. Muszę porównać składy ;) Cena 1,55€.
7. Balea. Mydło do rąk 'Wiśniowa Magia' (lub 'Wiśniowy Czar' jak kto woli;). Cena około 1€.
8. Catrice. Żel do stylizacji brwi. Ma fajną szczoteczkę, z jednej strony włoski są dłuższe, jak w grzebyku, a z drugiej strony jak w normalnej szczoteczce od tuszu. Cena 2,55€
9. Catrice. Quatro cieni do powiek - 100 F'rosen Yogurt. Odcienie brązu i beżu. Jakbym miała mało takich cieni ;) no ale to ciepłe odcienie brązu więc takich nie mam ;) Cena 4,45€.

Dzisiaj kupiłam tylko dwie rzeczy, zdjęć nie zrobiłam, bo próbowałam ratować telefon, ale chyba nic z tego...

Kupiłam rozświetlający puder Catrice z limitowanej kolekcji Celtica,  taki:



Bardzo chciałam go kupić jak tylko widziałam zapowiedź kolekcji. Cena 5,95€ (chyba, ale na pewno ponad 5€)
I zwykły czarny lakier do paznokci z p2 Color Victim - 500 Eternal. Cena 1,55€.

To tyle na dzisiaj. Idę trochę po marudzić nad moim biednym telefonem ;(



Pozdrawiam!


2.11.2013

Zakupy listopadowe ;)

Cześć!

Ostatnio byłam na małych, comiesięcznych zakupach. Kupiłam podstawowe produkty pielęgnacyjne i udało mi się trafić na fajne promocje ;) Jesteście ciekawe co kupiłam? To zapraszam dalej ;)

Na zakupach byłam w Rossmanie i w DM. A To moje zdobycze:


1. L'oreal Recital Preference nr 74. Farba do włosów. Tutaj macie efekty i moją opinię.
2. Isana Krem do rąk z aloesem. Kremy z Isany lubię i miałam już chyba wszystkie rodzaje. Oczywiście nie wszystkie mi pasują i sięgam też po kremy bardziej nawilżające, ale te do użytku domowego (czyli w moim przypadku smarowania rąk 100x dziennie) sprawdzają się przyzwoicie.
3. Alterra. Szampon do włosów wypadających z kofeiną. To jest moje drugie opakowanie. Miał wspomóc walkę z wypadającymi włosami. Udało mi się trafić na promocję 25% gratis. Recenzja pojawi się wkrótce.
4. Isana. Kokosowy żel pod prysznic. Powąchałam i przepadłam. Mam nadzieję, że tak samo pięknie będzie pachniał na skórze.
5. Manhattan. Paleta cieni The Glamorous. Cena regularna to 5,99€, ja trafiłam na wyprzedaż i zapłaciłam za nią równe 2€. Po pierwszym macaniu całkiem przyzwoita, a że nie używam na co dzień cieni to mi wystarczy.

Później poszłam do DM. Miałam kupić tylko tusz do rzęs i odżywkę do włosów... ale i tak nie zaszalałam ;)



6. Gliss Kur. Dwufazowa odżywka do włosów z olejkiem z marakeszu i kokosem. Bez dwufazówek nie rozczeszę włosów. Miałam już chyba wszystkie możliwe drogeryjne. Tym razem padło na nią, bo z kokosem, którego kocham :)
7. CD. Tonik z płynem micelarnym i ekstraktem z lilii wodnej. Przyciągnął mnie dobry skład, a że skończył mi się tonik z Eveline, który ostatecznie bardzo polubiłam, to trzeba było coś kupić.
8. Balea. Odżywka do włosów suchych i zniszczonych z olejkiem arganowym. Obecnie używam inną odżywkę z tej firmy i bardzo ją lubię, wiec postanowiłam wypróbować inne.
9. Balea. Eliksir do wypadających włosów. Kupiłam  w promocji za 1,5€. W internecie są rożne opinie, więc postanowiłam sprawdzić na sobie po skończeniu kuracji olejem SESA.
10. Essence. Piaskowy lakier do paznokci Sparkle Sand Effect nr 165 here's my number. Po pierwszym malowaniu zapragnęłam jeszcze 'nudziaka'.
11. Max Facotr 2000 Calorie Black. I tu rewelacyjna promocja! Wybrałam tusz, który uwielbiam, a gratis dostałam jego wodoodporny odpowiednik! Za 2 tusze zapłaciłam 8,95€! Super promocja, super cena, super tusz. Przydałaby się recenzja nie? ;)

Oprócz tego zrobiłam też zakupy na eBay i do koszyka wpadł mi bebik, w którym zakochałam się po zużyciu próbki. Tutaj macie mini recenzję. Jak poużywam go dłużej, to napiszę pełną recenzję. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Oprócz tego kupiłam maseczką oczyszczającą pory, będzie to chyba setny produkt tego typu. Póki co żaden się nie sprawdził. Zobaczymy jak będzie z tym.
Zamówiłam też próbki podkładów mineralnych z EDM. Przydałby się jeszcze pędzel do ich nakładania ;)

Póki co, to wszystko, ale jak wybiorę się po nudziaka z punktu 10, to pewnie coś jeszcze wpadnie ;)


Co wpadło Wam  w oko i na jaką recenzje czekacie?

Pozdrawiam!

23.10.2013

Azjatyckie paczuszki z kosmetykami.

Cześć!

Wczoraj przyszły do mnie 2 paczuszki z azjatyckimi kosmetykami, na które ostatnio czekałam. A to co w nich było:



1. [LIOELE] Dollish Veil Vita BB Cream SPF 25 PA++ nr 2 (zielony). Nie mogłam doczekać się tego bebika, bo polecała mi go koleżanka i bardzo byłam ciekawa efektu. Po pierwszym użyciu jestem zadowolona, zobaczymy jak będzie dalej.
2. [ETUDE HOUSE] Precious Mineral BB Cream Cotton Fit nr W13 (Natural Beige). Próbka, którą dostałam do Lioele. Chciałam wypróbować ten krem, więc cieszę się z próbki, bo nie kupię kota w worku :)
3. [MIZON] Snail Repair Eye Cream. Krem pod oczy z ekstraktem ze ślimaka.
4. [MIZON] All In One Snail Repair Cream. Krem do twarzy z ekstraktem ze ślimaka. Postanowiłam kupić tą serię, bo póki co służy mi Snail Recovery Gel, o którym wspominałam tutaj (możecie spodziewać się niebawem recenzji), więc postanowiłam wypróbować coś jeszcze.
5. [MIZON] Returning Starfish Cream. Próbka kremu przeciwzmarszczkowego kremu nawilżającego. Ciekawa jestem, jego działania i czy warto go kupić.



Próbowałyście, któregoś z tych kremów? Lubicie, czy wręcz przeciwnie?

Pozdrawiam!

21.10.2013

Zakupy - czyli to co Asia lubi najbardziej ;)

Cześć!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje piątkowe zakupy kosmetyczne. Nie ma tego dużo, ale biorąc pod uwagę, że w tym miesiącu poczyniłam  duże zakupy na eBay (nadal czekam na kilka paczuszek) i już raz byłam na większych zakupach w DM i Rossmannie, to trochę się tego nazbierało.
A to moje najnowsze nabytki (sorki za jakość zdjęć, ale jakoś nie mogę się do końca ogarnąć z moim aparatem):


1. ALVERDE Sport und Massageöl Arnikablüten, czyli olejek do pielęgnacji ciała. Zamierzam używać go też do olejowania włosów.
2. BALEA Bodycreme Sheabutter mit Arganöl. Krem do ciała z masłem Shea i olejem arganowym. kupiłam go z myślą o kremowaniu włosów.
3. GARNIER Mleczko do ciała z masłem Shea. Intensywna pielęgnacja 7 dni. Kupiłam je w super promocji za 1,5 Eu (cena regularna to około 3 eu)! Obecnie używam mleczka z tej serii z mango i jestem z niego bardzo zadowolona, więc nie mogłam  przepuścić takiej okazji.
4. BALEA Oczyszczający szampon do włosów bez silikonów. Obecnie używam szamponów bez SLS i SLES, ale raz w tygodniu myję włosy szamponem oczyszczającym, żeby zmyć dokładnie wszystkie zanieczyszczenia. Plusem jest to, że nie ma on silikonów.
5. ESSENCE Perłowy cień do powiek. Kolor 01 chill out.
6. ALTERRA Pomadka do ust - rumianek. Po zakończeniu kuracji kremem regenerującym L'biotica [klik], będę jej używać jako odżywki do rzęs.
7. ESSENCE Paletka cieni SUN CLUB, nr 01 South Beach, zawierająca 8 cieni w odcieniach brązu, beżu, złota, turkusu i mięty. Niestety w przypadku paletek nie ma w drogerii testerów, więc cienie pomacałam dopiero w domu i średnio mi się podobają. Ale wydałam na nie niecałe 3 Eu, więc nie ma jakiejś wielkiej straty.
8. ESSENCE Nail Art Express Dry Drops. Wysuszacz do lakieru.
9. ESSENCE Baza utwardzająca do paznokci.

Na dzisiaj to wszystko. Zapraszam jutro na recenzję ;)