Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbowanie Włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbowanie Włosów. Pokaż wszystkie posty

2.11.2013

Zakupy listopadowe ;)

Cześć!

Ostatnio byłam na małych, comiesięcznych zakupach. Kupiłam podstawowe produkty pielęgnacyjne i udało mi się trafić na fajne promocje ;) Jesteście ciekawe co kupiłam? To zapraszam dalej ;)

Na zakupach byłam w Rossmanie i w DM. A To moje zdobycze:


1. L'oreal Recital Preference nr 74. Farba do włosów. Tutaj macie efekty i moją opinię.
2. Isana Krem do rąk z aloesem. Kremy z Isany lubię i miałam już chyba wszystkie rodzaje. Oczywiście nie wszystkie mi pasują i sięgam też po kremy bardziej nawilżające, ale te do użytku domowego (czyli w moim przypadku smarowania rąk 100x dziennie) sprawdzają się przyzwoicie.
3. Alterra. Szampon do włosów wypadających z kofeiną. To jest moje drugie opakowanie. Miał wspomóc walkę z wypadającymi włosami. Udało mi się trafić na promocję 25% gratis. Recenzja pojawi się wkrótce.
4. Isana. Kokosowy żel pod prysznic. Powąchałam i przepadłam. Mam nadzieję, że tak samo pięknie będzie pachniał na skórze.
5. Manhattan. Paleta cieni The Glamorous. Cena regularna to 5,99€, ja trafiłam na wyprzedaż i zapłaciłam za nią równe 2€. Po pierwszym macaniu całkiem przyzwoita, a że nie używam na co dzień cieni to mi wystarczy.

Później poszłam do DM. Miałam kupić tylko tusz do rzęs i odżywkę do włosów... ale i tak nie zaszalałam ;)



6. Gliss Kur. Dwufazowa odżywka do włosów z olejkiem z marakeszu i kokosem. Bez dwufazówek nie rozczeszę włosów. Miałam już chyba wszystkie możliwe drogeryjne. Tym razem padło na nią, bo z kokosem, którego kocham :)
7. CD. Tonik z płynem micelarnym i ekstraktem z lilii wodnej. Przyciągnął mnie dobry skład, a że skończył mi się tonik z Eveline, który ostatecznie bardzo polubiłam, to trzeba było coś kupić.
8. Balea. Odżywka do włosów suchych i zniszczonych z olejkiem arganowym. Obecnie używam inną odżywkę z tej firmy i bardzo ją lubię, wiec postanowiłam wypróbować inne.
9. Balea. Eliksir do wypadających włosów. Kupiłam  w promocji za 1,5€. W internecie są rożne opinie, więc postanowiłam sprawdzić na sobie po skończeniu kuracji olejem SESA.
10. Essence. Piaskowy lakier do paznokci Sparkle Sand Effect nr 165 here's my number. Po pierwszym malowaniu zapragnęłam jeszcze 'nudziaka'.
11. Max Facotr 2000 Calorie Black. I tu rewelacyjna promocja! Wybrałam tusz, który uwielbiam, a gratis dostałam jego wodoodporny odpowiednik! Za 2 tusze zapłaciłam 8,95€! Super promocja, super cena, super tusz. Przydałaby się recenzja nie? ;)

Oprócz tego zrobiłam też zakupy na eBay i do koszyka wpadł mi bebik, w którym zakochałam się po zużyciu próbki. Tutaj macie mini recenzję. Jak poużywam go dłużej, to napiszę pełną recenzję. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Oprócz tego kupiłam maseczką oczyszczającą pory, będzie to chyba setny produkt tego typu. Póki co żaden się nie sprawdził. Zobaczymy jak będzie z tym.
Zamówiłam też próbki podkładów mineralnych z EDM. Przydałby się jeszcze pędzel do ich nakładania ;)

Póki co, to wszystko, ale jak wybiorę się po nudziaka z punktu 10, to pewnie coś jeszcze wpadnie ;)


Co wpadło Wam  w oko i na jaką recenzje czekacie?

Pozdrawiam!

31.10.2013

Efekty po farbowaniu, czyli ognisty rudy come back!

Cześć!

Mam dla Was jeszcze obiecanie zdjęcia z wczorajszego farbowania włosów. Niestety zdjęcia sprzed farbowania gdzieś posiałam (wiem wiem, roztrzepana jestem, ale obiecuję poprawę!)

Włosy farbowałam tym (zdjęcia opakowania też nie zrobiłam):
L'oreal Recital Preference nr 74 (w Polsce nazywa się to Mango u mnie Kupferblondtöne, czyli miedziany blond)


Jak mówi nam producent seria Recital Preference z Aktywatorem Połysku  to trwała koloryzacja nadająca włosom szlachetny kolor pełen życia. Trwała koloryzacja i doskonałe pokrycie siwych włosów. 
zawiera Opatentowane Barwniki Wysokiej Odporności,które mają większą objętość w porównaniu z tradycyjnymi barwnikami koloryzującymi. Dłużej pozostają we wnętrzu włosa, zapewniając długotrwały, intensywny kolor i pokrycie siwych włosów. 
Dodatkowo dołączona do opakowania odżywka do wielokrotnego zastosowania, wzbogacona w filtry UV i witaminę E przedłuża blask koloru. Recital Preference to wyrafinowany kolor, który zachowa się na Twoich włosach o wiele dłużej niż po zastosowaniu innych farb. [Źródło]

Nie będę zagłębiać się w skład, bo szczerze mówiąc wolę nie wiedzieć, co tam siedzi. Zdaje sobie sprawę, że jest w niej sporo chemii, ale jakoś nie mogę się zdecydować w końcu na zakup Czerwonej Henny Khadi, bo obawiam się, że nie będę ruda tylko czerwona.

Nie będę też pisała, co zawiera opakowanie i jak nakładać ją na włosy, bo to raczej większość kobiet wie. Dodam tylko, że po farbowaniu moje włosy nie są przesuszone, ani zniszczone, a poplątanie skutecznie zwalcza załączona do farby odżywka, którą uwielbiam! Zaraz po jej nałożeniu włosy są miękkie, gładkie, błyszczące i bez problemu można przeczesywać je palcami bez plątania, czy ciągnięcia. A do tego taka odżywka wystarcza, na 4-5 użyć, a że używam dwóch farb to mam i 2 odżywki ;)

Na moich włosach zaraz po farbowaniu w świetle dziennym (sporo słońca dzisiaj u mnie było, zdjęcie jest bez PS) wygląda tak:


A tutaj macie całe włosy (trochę ucięło mi czubek głowy, ale to zdjęcie najlepiej oddaje kolor, a już nie miałam czasu na robienie kolejnych) po umyciu, nałożeniu maski i samodzielnym wyschnięciu, też w świetle dziennym bez PS, czy innych upiększaczy.


Jak widać moje włosy są falowane i niesforne, ale postanowiłam ich nie prostować. Po wysuszeni suszarką są trochę mnie falowane, ale tej też używam tylko wtedy kiedy muszę (czyli o 5 rano przed pracą). Wiem, że po kilku myciach (a przy moim codziennym myciu po kilku dniach) kolor nie będzie już tak intensywny, ale i tak do następnego farbowania zawsze jestem ruda, a nie blond, a kolor jest bardzo naturalny. Wiele osób się pyta, czy to mój naturalny kolor włosów, z czym wiąże się kilka miłych zdarzeń w moim życiu ;) m.in. kiedyś na ulicy zaczepił mnie pewien chłopak i pytał o włosy i powiedział, że są super i idealnie do mnie pasują ;) czasami sama zastanawiam się, dlaczego nie urodziłam się ruda ;p

Jak wspominałam już tutaj jest to jedyna farba, którą bardzo lubię i która zaraz po zafarbowaniu daje taki kolor jaki chcę mieć, a nie jakiś czerwony jaki kiedyś mi wyszedł po użyciu innej farby, przez co myłam włosy 2 razy dziennie żeby jak najszybciej się spłukał i wyglądałam jak chodzący płomień.
Może nie jest to najtańsza farba (za jedno opakowanie zapłaciłam 6,45€), ale według mnie jest warta swojej ceny!

Nie wiem jak inne kolory, ale ten serdecznie Wam polecam! A Wy jakie farby lubicie najbardziej?

Pozdrawiam!