Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolorówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolorówka. Pokaż wszystkie posty

21.01.2014

Zakupy styczniowe! ;)

Cześć Dziewczyny!

Wczoraj miałam wolne i byłam na małych zakupach ;) Nie kupiłam dużo, ale za to dzisiaj znowu pojechałam do DM, bo musiałam wysłać list, a poczta jest zaraz obok. Poza tym musiałam sobie poprawić humor, bo 'poświęciłam' mój nowy telefon... wodą z kibla... mąż mnie zabije ;p

Wczoraj kupiłam to:


1. Balea. Balsam do ciała z olejem z pestek winogron o zapachu pistacji. Limitowana edycja. Powalił mnie zapach! Cena 1,99€.
2. Balea. Balsam do ciała z olejem migdałowym o zapachu Marulanuss (są to owoce afrykańskiego drzewa Marula - pierwsze słyszę ;p) Limitowana edycja. Tu też powalił mnie zapach ;) Cena 1,99€.
3.Dusch Das. Żel pod prysznic Fruity Passion o zapachu marakui i malin. Edycja ekskluzywna. Mam z tej edycji jeszcze inny żel, pięknie pachną! Cena 1,35€.
4. Alverde. Odbudowująca odżywka do włosów winogrono i awokado. Bez silikonów. Cena 1,45€.
5. Alverde. Odbudowująca maska do włosów winorgono i awokado. Cena 2,45€.
6. Balea. Balsam do rąk masło Shea i olej arganowy. Pachnie trochę jak masło do ciała z Balea. Muszę porównać składy ;) Cena 1,55€.
7. Balea. Mydło do rąk 'Wiśniowa Magia' (lub 'Wiśniowy Czar' jak kto woli;). Cena około 1€.
8. Catrice. Żel do stylizacji brwi. Ma fajną szczoteczkę, z jednej strony włoski są dłuższe, jak w grzebyku, a z drugiej strony jak w normalnej szczoteczce od tuszu. Cena 2,55€
9. Catrice. Quatro cieni do powiek - 100 F'rosen Yogurt. Odcienie brązu i beżu. Jakbym miała mało takich cieni ;) no ale to ciepłe odcienie brązu więc takich nie mam ;) Cena 4,45€.

Dzisiaj kupiłam tylko dwie rzeczy, zdjęć nie zrobiłam, bo próbowałam ratować telefon, ale chyba nic z tego...

Kupiłam rozświetlający puder Catrice z limitowanej kolekcji Celtica,  taki:



Bardzo chciałam go kupić jak tylko widziałam zapowiedź kolekcji. Cena 5,95€ (chyba, ale na pewno ponad 5€)
I zwykły czarny lakier do paznokci z p2 Color Victim - 500 Eternal. Cena 1,55€.

To tyle na dzisiaj. Idę trochę po marudzić nad moim biednym telefonem ;(



Pozdrawiam!


9.01.2014

Grudniowy PaeseBox!

Cześć!

Jak już pewnie zauważyłyście, ze wszystkim jestem ostatnio spóźniona, najpierw Denko, a teraz to! Ale już nadrabiam urlopowe zaległości ;)

O czym dzisiaj chciałam?

A! O Grudniowym PeaseBox! A w sumie o dwóch, które zakupiłam!

PeaseBox zorganizował akcję świąteczną, w której za 39 zł można było kupić Box w którym znajdowało się 5 kosmetyków pełnowartościowych i 6 miniaturek. Stwierdziłam, że super akcja i fajna cena jak za tyle kosmetyków. Zaryzykowałam (Boxy były pakowane losowo i istniało prawdopodobieństwo, że dostanę np. 2 taki same, albo któryś kosmetyk się powtórzy)!

Jesteście ciekawe, co znalazłam w środku i czy jestem zadowolona?
To czytajcie dalej!


Kosmetyki były dostarczone kurierem. W zwykły karton zapakowane były ładne czarna zamykane kartoniki z logiem firmy. Jak widać na zdjęciach moje kartoniki, trochę sfatygowały się w podróży z Polski do Niemcowni.

PaeseBox 1


Produkty pełnowymiarowe:
1. Puder brązujący z dodatkiem oleju kokosowego - kolor taki trochę pomarańczowy, ale zobaczymy co z tego będzie.
2. Pomadka do ust Sexapil 14 - naturalny różowy odcień, nie bardzo mi pasuje więc komuś oddam.
3. Błyszczyk Colore Mio 507 - PIĘKNY! Taka pomarańczka, ale jak nałoży się niewielką ilość to wygląda fantastycznie! Idealnie pasuje do mojej ciepłej karnacji i rudych włosów ;)
4. Przyspieszacz wzrostu paznokcia fast' Strong - lakier jak lakier, nie wierzę w takie cuda, ale jako top coat pod kolorowy lakier może  być.
5. Róż z olejem arganowym 42 - dla mnie zbyt różowy, wolę róże wpadające w pomarańcz. Oddam komuś.
6. Diamentowy cień do powiek 7 - jasny, naturalny i bardzo błyszczący cień idealny do rozświetlenie wewnętrznego kącika oka, czy łuku brwiowego. Próbowałam go też jako rozświetlacza i spisywał się całkiem nieźle.

Próbki (miniaturki):
7. Puder bambusowy z jedwabiem - bardzo lubię!
8. Puder ryżowy - chciałam go kupić do wypróbowania i mi się trafił ;)
9. Lakier do paznokci 146 - bardzo naturalny kolor, idealnie pasuje do french'a
10. Lakier  do paznokci 113 - piękny śliwkowy kolor! Bardzo trwały! Jako jeden z niewielu lakierów przetrwał cały dzień bez odprysków, co w mojej pracy jest sporym wyczynem.,
11. Lakier do paznokci 83 - delikatny, błyszczący brąz.

Dopiero teraz zauważyłam, że trafiło mi się 6 "pełnowymiarówek" i 5 miniaturek ;)

PaeseBox 2


Produkty pełnowymiarowe:
1. Błyszczyk Colore Mio nr 504 - ładny delikatny róż.
2. Long Cover Fluid 01 jasny beż - super że trafił mi się bardzo jasny kolor. Myślę, że będzie idealny na zimę do mojej bladej skóry.
3. Kuracja naprawcza nail Doctor.
4. Matowy cień do powiek 662 Kaszmir Neo - oddam komuś ;)
5. Róż z olejem arganowym 37 - ładny brzoskwiniowy róż, idealny dla mnie.

Próbki (miniaturki):
6. Płyn micelarny do demakijażu z D-panthenolem - nie wiem czy to wina wadliwego korka, czy miałam po prostu pecha wylał mi się w pudełeczku, na szczęście nie cały.
7. Puder bambusowy z jedwabiem.
8. Puder ryżowy.
9. Pękający lakier do paznokci 304 - srebrny z brokatem. Oddam komuś ;)
10. Lakier do paznokci 305 - pastelowy błękit. Trochę mdły, ale zobaczymy ajk będzie prezentował się na paznokciach.
11. Piaskowy Lakier do paznokci 323 - niby miętowym ale jakiś taki...  nijaki. Zobaczę jak na paznokciach będzie wyglądał.

Jedyne, z czego nie byłam zadowolona to to, że w  Boxie nr 2 wylał mi się płyn micelarny :( Na szczęście nie wiele, ale kartonika nie mogę już do niczego wykorzystać (do drugiego wrzuciłam próbeczki, które zazwyczaj dostaję do zakupów na eBay) i wszystkie kosmetyki były lepkie. Na szczęście do pudrów, różu i cienia nie dostał się micelek więc mogę je spokojnie używać ;)
Ogólnie jestem zadowolona z kosmetyków. Jest kilka, które kolorystycznie nie pasują mi, ale zawsze mogę je komuś oddać ;) Cena też była fajna więc nie ma czego żałować.
Ale szczerze mówiąc przeglądając blogi widziałam, że inne dziewczyny trafiły na fajniejsze kosmetyki. Może następnym razem i ja trafię na coś extra ;)
Myślę, że zdecyduję się na kolejną edycję (jak będzie oczywiście), liczę na coś walentynkowego ;)



A Wy zdecydowałyście się na PaeseBoxy? Co Wam się trafiło?

Pozdrawiam!

6.01.2014

Trochę spóźnione grudniowe Denko!

Cześć!

Wczoraj wieczorkiem wróciłam do domu ;)
A dzisiaj wracam do Was z troszkę spóźnionym grudniowym Denkiem.
Większość z tych kosmetyków zużyłam jeszcze przed wyjazdem do PL, a zabrałam ze sobą większość nowych kosmetyków, resztę dokupiłam w PL lub już na mnie czekała.
Stwierdziłam, że nie będę robiła zdjęć tego, co kupiłam w PL, bo jest tego po prostu za dużo. Będziecie miały na bieżąco recenzje ;)

Zapraszam na Grudniowe Denko!



Jak widzicie nie ma tego, aż tak dużo, ale moja szuflada na opakowania była już pełna. Podzieliłam je na 3 kategorie.

Pielęgnacja ciała i włosów.


1. Isana Creme Dusch Kokos. Kremowy żel pod prysznic o zapachu kokosa. Zapach w sklepie wydawał mi się piękny, ale podczas kąpieli był sztuczny i chemiczny. Nie polubiliśmy się i czekałam, aż się skończy. Nie kupię ponownie.
2. AVON Clearskin Blemish Clearing, Acne Body Wash. Recenzja tutaj. Mam kolejne opakowanie i na pewno kupię ponownie. 
3. Alverde. Olejek pielęgnacyjny Kokos. Używam go do olejowania włosów, czasami do masażu ciała. Ładnie pachnie i super działa na moje włosy. Recenzja na pewno pojawi się wkrótce! Na pewno kupię ponownie!
4. L'Oreal Elvital Total Repair Extreme. Intensywnie odbudowujący szampon do włosów z LAK 1000. Kupiłam go pod wpływem reklam telewizyjnych. Nie liczyłam na odbudowę włosów, ale na to, że nie będzie robił im krzywdy. Niestety bardzo wysusza, szczególnie końcówki. Miałam go bardzo długo i po odkryciu szamponów bez SLS używałam go tylko raz w tygodniu do oczyszczania włosów - wtedy nie robił im krzywdy. Nie kupię ponownie!
5. Schwarzkopf Gliss Kur. Dwufazowa odżywka w sprayu z olejkiem z Marakeszu i kokosem. Muszę się w końcu zabrać za recenzję tych dwufazówek bo używam od bardzo dawna. Lubię i na pewno kupię ponownie!

Pielęgnacja twarzy.


6. Proderma Profarm. Pichtowy Tonik Bezalkoholowy (ProOil). Jest świetny! Super działa na moją trądzikową skórę, dobrze ją oczyszcza i nie podrażnia. Na pewno kupię ponownie!
7. Eucerin DermoPurifyer Żel oczyszczający do skóry z niedoskonałościami. Recenzja tutaj. Nie wiem czy kupię ponownie.
8. Isana. Wazelina kosmetyczna. Używałam jej do smarowania tatuażu zaraz po jego zrobieniu. Później do ust. Wazelina jak wazelina, nie wyróżnia się niczym od innych. Opakowanie jest trochę za duże, bo została mi połowa, a już minął termin jej ważności. Kupię ponownie, ale w mniejszym opakowaniu.
9. Rival de Loop Clean&Care. Balsam do demakijażu. Słabo radził sobie z tuszem do rzęs, czy cięższym podkładem, jest mało wydajny, bo potrzeba go bardzo dużo, aby zmyć makijaż, pozostawia lepką warstwę. Nie lubię i nie kupię ponownie!

Kolorówka, perfumy, akcesoria.


10. Avon Super Shock. Pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs. Ma świetną szczoteczkę, dużą, silikonową - takie lubię najbardziej. Kupowałam ten tusz już dawno temu i go uwielbiałam, więc będąc ostatnio w PL postanowiłam kupić go ponownie. I się rozczarowałam! Bardzo szybko wysechł, kruszył się i rozmazywał. Nie ma w nim śladu tuszu, który kiedyś uwielbiałam. Nie kupię ponownie!
11. Manhattan. Perfect Adapt Make Up. Jest to moje kolejne opakowanie. Sprawdził się przy mojej tłustej skórze, chociaż mat nie utrzymywał się za długo. Nadal szukam ideału, ale ten być może kupię ponownie, bo nie świeciłam się jak żarówka po godzinie, ani dwóch ;)
12. Lacoste. Pour Femme. Podróbka perfumu. Kupiłam go od szwagra za jakieś 7 zł. Nawet nie wiem skąd je miał ;) Na początku zapach wydawał się ładny, ale później już mi się nie podobał. Zużyłam jako odświeżacz powietrza. Nie kupię ponownie!

Na końcu są pędzle, które kiedyś dostałam i już zakończyły swój żywot. Nie napiszę Wam co to za pędzle bo nie wiem. Ostatni skośny to pędzel do róży z Ebelin, kupiony w DM. Używałam ich jako małolata i od tamtego czasu leżą. W końcu postanowiłam je wyrzucić.


Pozdrawiam!

Asia ;)