Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oleje do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oleje do włosów. Pokaż wszystkie posty

16.02.2014

[RECENZJA] Rossmann. Babydream fur Mama. Olejek do pielęgnacji ciała.

Cześć Dziewczyny!


Już dobrych parę miesięcy temu postanowiłam regularnie olejować włosy. Przewinęło się w mojej łazience już kilka olejków, ale ostatnio moim sercem zawładnął ten:




i to właśnie jego używam ostatnio intensywnie.


Rossmann. Babydream fur Mama. Olejek do pielęgnacji ciała.


Co mówi nam producent?Jest toi  olejek przeznaczony dla kobiet w ciąży, który pomaga zapobiegać rozstępom. Zawiera olejek migdałowy, makadamia, jojoba, olej sojowy i słonecznikowy, a także witaminę E. Nie zawiera olejów mineralnych, barwników i konserwantów. Olejek perfumowany, nie zawiera alergenów. Produkt przebadamy dermatologicznie. 
Z tego co wiem opakowanie tego produktu na rynku niemieckim jest troszkę inne niż na rynku polskim. Olejek z Niemiec macie u góry, a polska wersja prezentuje się tak:







Pomimo tej różnicy w kolorze opakowania produkty te nie różnią się składem.



Mój olejek zamknięty jest w białej, plastikowej butelce z zamknięciem na klik. Butelka ma wygodny kształt, jest praktyczna - łatwo możemy wydobyć z niej produkt, otwór przez który wylewamy olejek nie jest, ani za duży, ani za mały. Pod światło widzimy ile produktu nam jeszcze zostało.
Sam olejek jest lekko żółtawy, konsystencja typowa dla olejku. Zapach jest delikatny, kojarzy i się z dzieciowymi produktami (chociaż nie mam z takimi zbyt dużej styczności, ale właśnie tak mi się kojarzy).

Skład:





Nie jestem specjalistką, ale skład według mnie jest bardzo dobry, krótki i konkretny.



Cena: kupiłam go za około 2,5€, w promocji można go dorwać za około 2€.
Dostępność: Rossmann. Internet.

Co ja o nim sądzę?
Używałam go tylko do olejowania włosów, ale nakładając go łapkami zauważyłam, że nie zostawia tłustej warstwy i szybko się wchłania.



Może zacznę o tego jakie mam włosy: dość długie, gęste i grube, farbowane, nie są sztywne tylko lejące, ale zdarza im się puszyć i czasami mam szorstką miotłę na głowie. Układają się różnie, zależy od dnia. Codziennie myte i suszone. Porowatość określiłabym jako średnią w kierunku wysokiej, ale to zależy od pory roku.


Jak działa na moje włosy? 
To cudotwórca!
Nakładam go na suche włosy na noc, co drugi dzień. Rano zmywam go szamponem bez SLS. Łatwo się zmywa - już po pierwszym myciu. Włosy są po nim miękkie, gładkie i dobrze nawilżone. Moje włosy mają tendencję do suchych końcówek i ten olejek (w sumie inne których używałam też) jest dla nich ratunkiem. Włosy nie są obciążone, czy przetłuszczone, nie elektryzują się, łatwo się rozczesują. 



Czego chcieć więcej? 
Cena i dostępność są dodatkowym atutem!



Nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie go polecić i iść nasmarować nim włosy ;)



Pozdrawiam!




26.10.2013

Walka z wypadaniem włosów - kuracja Olejem SESA!

Cześć!

Pisałam na FB , że dotarł dzisiaj do mnie OLEJ SESA, który zamówiłam na eBay. W związku z tym zaczynam dzisiaj kurację!
A czym jest wyżej wymieniony olej i co ma nam dać? Czytajcie dalej ;)


Producent mówi, żejest to ajurwedyjski środek powstrzymujący wypadanie włosów. Stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów. Eliminuje łupież. Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków. Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione. [Źródło]

Jest to olej, o którym jest bardzo głośno w blogosferze i wśród włosomaniaczek. 

Olej zamknięty jest w małej, plastikowej buteleczce (moja ma 90 ml) ze śmiesznym zakręcanym korkiem. Sposób zamknięcia niestety jest nietrafiony, bo przy upaćkanych olejem łapkach ciężko go zakręcić, a jak ma się takie zdolności jak ja to można go przy okazji wylać ;) Zdecydowanie wygodniejsze byłoby zamknięcie z klapką lub pompka, ale nie czepiajmy się szczegółów. Olej ma postać stałą, przed użyciem trzeba go ogrzać w dłoniach, w ciepłej wodzie lub przy grzejniku (dosłownie chwilkę), wtedy zmienia postać na płynną. Kolor niebieskawy. Zapach jest przeokropny! duszący, mydlany z domieszką ziół. Dla mnie jest naprawdę ciężki do zniesienia i dlatego wsmarowałam go w skórę głowy, a na długość na włosy położyłam olej kokosowy i jakoś da się to znieść ;)

Skład:
Bhrungraj (Eclipta alba) 3% , Trifala 3% w/v, Brahmi (Saraswathi) (Centella asiatica) 1% w/v, Chameli Pan(Chetika) (Jasminum officinale) 1% w/v, Chanothi (Krishnala) (Abrus precatorius) 0.5% w/v, Dhaturo(Mahamohi) (Datura metel) 2% w/v, Elaychi (Sukshma) (Elettaria cardamomum) 0.5% w/v, Gali pan (kalkeshi) (Indigofera tinctoria) 1.% w/v, Indravama (Gavakshi) (Citrullus colocynthis) 1.% w/v, Jatamansi (Tapasvini) (Nardostachys jatamansi) 0.5% w/v, Karanj Beej (Chirbilvak) (pongamia glabra) 0.5% w/v, Neem Beej (paribhadra) (Azadirachta Indica) 0.5% w/v, Mahendi Pan (Henna) (Lawsonia alba) 0.5% w/v, Mandur (Sinhan) (Ferri peroxi dumrubrum) 4% w/v, Rasvanthi (Rasgarbh) (Berberis aristala) 0.5% w/v, Akkal kara (Anacyclus pyrethrum) 0.5% w/v, Vaj (Jatila) (Aconus Calamus) 0.5% w/v, Yashti Madhu (Mulethi) (Glycyrrhiza glabra) 0.5 % w/v, Milk (Dugdha) 10% v/v, Wheat Germ Oil (Triticum aestivum) 1% , Lemon Oil (Citrus medica) 1% Bogate źródło witaminy C i antyoksydantów, Nilibhrungandi Oil 8% , Til Oil (Sesamum indicum) 25%, Sugandhit Dravya 2% ,Colour : Quinazarine Green SS [Źródło]

Najbardziej zależy mi na zatrzymaniu, albo chociaż zmniejszeniu wypadania włosów. Niestety od jakiegoś czasu wypadają garściami i są dosłownie wszędzie - na szczotce, grzebieniu, ubraniach, podłodze no wszędzie! Codziennie muszę odkurzać mieszkanie i obawiam się, że niebawem będę łysa. Oczywiście jak włosy będą rosły szybciej (a i o takim działaniu czytałam na blogach) to też się nie obrażę.
Plan jest taki: przez pierwszy tydzień zamierzam codziennie wcierać go we włosy, później co drugi, trzeci dzień.

Mam wobec tego oleju spore wymagania i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Skoro tylu dziewczynom służy, to mam nadzieję, że i na mnie zadziała. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami!


Stosowałyście ten olej? Jesteście zadowolone z efektów?

Pozdrawiam!