Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IOPE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IOPE. Pokaż wszystkie posty

25.04.2014

Projekt Denko marzec-kwiecień 2014.

Blogger postanowił zrobić mi spóźnionego prima aprilisowego psikusa! i Udało mu się!
Wiedziałam, że przez jakiś czas nie będę mogła być na blogu i pisać, więc napisałam kilka postów na zapas i ustawiłam daty ich publikacji.. no ale żadna się nie pojawiła..

Mniejsza o to.

Dzisiaj przyszłam do Was z moim marcowo-kwietniowym denkiem.

Nie uzbierałam tym razem wcale tak dużo, więc postanowiłam połączyć 2 miesiące ;)

No to (jak to mawiają w Fifie mojego męża - i chyba przed meczami) 'siadamy głęboko w fotelu, zapinamy pasy i zaczynamy!'



Pielęgnacja włosów:



1. Alverde Szampon z kofeiną, zielona kawa - przyjemny i tani szampon bez SLS. Nie plątał włosów, świetnie radził sobie z olejami, nie przesuszał włosów. Teraz testuję inne szampony, ale do tego na pewno kiedyś wrócę.  
2. Alterra Volumen Szampon papaja i bambus - piękny zapach, który utrzymuje się na włosach przez jakiś czas po umyciu. Do tego dobrze myje, nie plącze i nie przesusza włosów, świetnie radzi sobie z olejami i nie ma SLS. Na pewno kupię ponownie!
3. Alverde regenerująca odżywka do włosów zniszczonych i łamiących się, awokado i winogrono - totalna pomyłka! nie robiła z moimi włosami zupełnie nic, a po spłukaniu miałam wrażenie jakbym nic na włosy nie nałożyła. Zużyłam ją do pierwszego 'O' przy 'OMO'. Nie kupię ponownie!
4. Schwarzkopf Syoss Supreme Selection Revive balsam do włosów farbowanych - przyjemna odżywka, włosy były po niej miękkie i pachnące, nie puszyły się. Jedyne czego nie zauważyłam to przedłużenia trwałości koloru. Tak jak się zmywał tak się zmywa i nie ma co się więcej nad tym rozwodzić. Raczej nie kupię ponownie.
5. Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy - produkt, który zna każda włosomaniaczka. Na mnie większego wrażenia nie zrobił. Być może włosy trochę mniej wypadały, ale nie widziałam jakiegoś spektakularnego efektu. Włosy też nie rosły szybciej, ot tak jak zawsze około 1 cm na miesiąc. Mam jeszcze jedną butelkę, więc dam jej jeszcze szansę.
6. Olej SESA - pisałam o nim tu i tu. Kolejną buteleczkę mam w domu. Więcej dodawać nie muszę.

Pielęgnacja ciała:



7. Wellness Beauty Kremowy żel pod prysznic kakao i jojoba - kupiłam go na wyprzedaży serii za jakieś  1€. Żel jak żel. Szału ni ma! Nie wysuszał, ale też nie nawilżał skóry, dobrze się pienił, średnio pachniał. Nawet gdyby był dostępny, to nie kupiłabym ponownie (szczerze to nie wiem, czy jest nadal dostępny w PL).
8. Neutrogena Formuła Norweska Foot Scrub - pisałam o nim tutaj. Być może kupię ponownie.
9. Balea Balsam do ciała z olejkiem migdałowym o zapachu orzechów marula - pisałam o nim tutaj. Oh jak ja marzę o tym, żeby był w regularnej sprzedaży i żebym mogła go wąchać całymi dniami! ;)


Pielęgnacja twarzy:





10. IOPE Bio Essence Intensive Conditioning - esencja z Memebox #4. Używałam jej przez 3 dni 2 razy dziennie, bo na tyle wystarczyła mi miniaturka. Generalnie nie zauważyłam jakichś super efektów, a  producent obiecuje widoczne efekty właśnie po 3 dniach stosowania. Dałabym jej pewnie szansę, gdyby nie okrutnie wysoka cena - miesięczna kuracja na eBay kosztuje około 200 zł. Pożyjemy, zobaczymy ;)
11. Mizon Multi Function Formula All in One Snail Repair Cream - pisałam o nim tutaj. Polubiliśmy się. Jest mega wydajny i na pewno do niego kiedyś wrócę ;)
12. Fitomed Szałwia Lekarska, Tonik oczyszczający do cery tłustej - recenzja wisi na bloggerze i na pewno wkrótce się pojawi. Powiem tylko tyle, że bardzo go polubiłam.
13. Avon Planet SPA  Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu - niby fajnie oczyszcza, niby skóra jest po niej gładka, pory mnie widoczne i oczyszczone, ale efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Po nałożeniu jej wieczorem, zmyciu i nałożeniu kremu pory wyglądają już całkiem normalnie - czyli w moim przypadku jak kratery... Raczej nie kupię ponownie.


Pozostałe:





14. P2 Hands&Nails Zmywacz od paznokci bez acetonu o  zapachu mandarynki - zapach kiepski, niby czuć mandarynki, ale i tak śmierdzi jak wszystkie zmywacze. Dobrze zmywał jasna lakiery, z ciemniejszymi było trochę gorzej, bo zdarzało mu się rozmazać lakier na całym paluchu i nie było to później łatwe do usunięcia. Nie kupię ponownie.
15L`Oreal, False Lash Wings Mascar - tusz, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Przebił nawet MaxFactor 2000 Calorie, który uwielbiałam. Na pewno kupię ponownie.
16. Essence żel do brwi - średniak. Fajnie wygładzał brwi, ale nie utrzymywał ich zbyt długo na swoim miejscu. Nie kupię ponownie.


Nic więcej w tym miesiącu już nie wykończę ;)
Znacie coś? Lubicie? 


Pozdrawiam!


9.02.2014

Memebox The 4th Global Edition!



Cześć Dziewczyny!



Już tydzień temu przyszedł  do mnie mój drugi Memebox. Tym razem Memebox the 4th Global Edition. Na blogach już wysyp informacji o tym, co jest w środku, a ja jak zwykle na końcu ;)


O Memebox the 3rd Global Edition pisałam tutaj.


Tym razem pudełeczko wyglądało troszkę inaczej. Jest większe i może trochę cięższe. Miało też inny kształt i kolor.





Zawartość nie była już zapakowana w uroczy papier w kropki jak poprzednio, dla mnie takie szczegóły są ważne, bo jestem wzrokowcem i wszytko co jest ładnie zapakowane jest boskie ;)





Jak widać na zdjęciu wyżej ulotka z informacją co jest w środku była lekko pognieciona. Po otworzeniu pudełka poczułam też intensywny, ziołowy zapach. Nie znalazłam nic rozlanego więc nie wiem skąd.





A to znalazłam w środku:







Tym razem mamy, aż 10 produktów, ale niestety tylko 2 są pełnowymiarowe. Reszta to po prostu duże próbki.


1. Goodal Repair Plus Essential Oil 15 ml [pełnowymiarowy produkt ma 100 ml i kosztuje ok. $48]
Jest to wielofunkcyjny, szybko wchłaniający się olejek. W składzie znajdziemy między innymi olej arganowy, oliwę, olej z orzechów macadamia, olej  jojoba, olej z zielonej herbaty oraz ekstrakt z czerwonych drżdży. Wszystkie te składniki mają poprawiać nawilżenie i wygląd skóry. Można go stosować do skóry twarzy i paznokci, a także na włosy.

2. LEE JIHAM Dr's Care Vita Propolis Ampoule 5 ml [pełnowymiarowy produkt ma 15 ml i kosztuje około $26]
Jest to ampułka zawierająca ekstrakt z propolisu, ekstrakt z portulaki pospolitej, ekstrakt z owoców rokitnika oraz ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej. Produkt polecany jest szczególnie osobom ze skórą trądzikową, problemową, podrażnioną z wypryskami i rozszerzonymi porami. Czyli idealny dla mnie ;) Jak wykończę wszystkie moje specyfiki to się zabieram za tą ampułkę ;)

3. Lanoa Natural SoapSulfur 100g  [produkt pełnowymiarowy, koszt w sklepie producenta około $12]
Jest to to naturalne mydełko przeznaczone dla skór suchych i wrażliwych. W jego składzie znajdziemy między innymi siarkę, masło shea, rumianek i lawendę.Generalnie nie jestem przekonana do mydełek do twarzy, boję się wysuszenia i podrażnienia, nie jest też to mydełko przeznaczone do mojego typu skóry, ale zobaczymy.

4. The Shampoo Plus Natural Waterless shampoo 50 ml [jest to produkt pełnowymiarowy koszt to około $5]
Jest to szampon w formie pianki do mycia włosów bez użycia wody. Zawiera ekstrakty z oregano, zielonej herbaty, lukrecji i cynamonu. 
Rzadko używam tzw. 'suchych szamponów', i tak codziennie myję włosy, chyba że np wychodzę tylko gdzieś na chwilkę na zakupy i mam lenia, bo wiem, że więcej nigdzie nie wyjdę tego dnia. Zobaczymy jak się sprawdzi, bo te nasze szampony w sprayu dupy nie urywają, wolę te w proszku. No ale zobaczymy ;)

5. Clio VF 21 Water BB SPF35 PA++ 10 ml [pełnowymiarowy produkt ma 50 ml i kosztuje około $20]
Nawilżający krem BB, przeznaczony dla suchej skóry. Podobno daje efekt dewy glow i średnie krycie - jeszcze nie próbowałam, ale wolę mat, przy mojej  mieszanej skórze glow nie jest wskazany. Ma wzmacniać skórę i działać przeciwzmarszczkowo. 

6. IOPE Bio Essence Intensive Conditioning 18 ml [pełnowyiarowy produkt ma 168 ml i kosztuje około $60]
Jest to Intensywny program wzmacniający skórę, oczyszczający i wygładzający. Efekty mają być widoczne  już po trzech dniach stosowania. Zawiera Bio-redox TM 93,7%. Jego opinie są tak pozytywne, że na dniach chyba go otworzę i wypróbuję, zwłaszcza, że ostatnio tak mnie wysypało, że patrzeć na siebie nie mogę. Na pewno podzielę się z Wami moimi wrażeniami.

7. Laneige Snow Crystal Pure Lip Gloss 3g [pełnowymiarowy produkt ma 5g i kosztuje około $20]
Jest to błyszczyk do ust pełen połyskujących drobinek. Ma uwydatniać usta - nie wierzę w takie cuda. Wszystko na czym jest napisane, że powiększy, albo uwydatni usta traktuje z pewną rezerwą. Moje usta są wąskie i chyba nic im nie pomoże ;)

8. T.E.N Cremorlab Mineral Treatment Esscence 100 ml [pełnowymiarowy produkt ma 270 ml i kosztuje około $36]
 Esencja ma działanie nawilżające, zwężające pory, rozświetlające i wygładzające. Nie zawiera parabenów, sztucznych pigmentów, perfum. W jej składzie znajdziemy ekstrakty z: aspalata prostego oraz hydrolaty z róży stulistnej, z kwiatów lilii białej i z rumianku.

9. Peripera Peri's Tint Mini Mandarin Juice 2.5 ml [pełnowymiarowy produkt ma 6.5 ml i kosztuje około $7]
Jest to pomarańczowy tint do ust i policzków. Na policzki na pewno go nie nałożę, bo obawiam się plam, ale na moich ustach wygląda na prawdę super! (jest to moja subiektywna opinia ;) Do mojej ciepłej żółtej karnacji i rudych włosów pasują takie kolory i już dawno odkryłam, że różowy róż (masło maślane) nie jest dla mnie ;)

10. Danahan Bon Yeon Jin Essence 12 ml [pełnowymiarowy produkt ma 50 ml i kosztuje około $68]
Jest to próbka przeciwzmarszczkowego serum. Zawiera ekstrakty ze złocienia, z korzenia lukrecji i z korzenia żeń-szenia. Dzięki tym ekstraktom serum ma działanie wygładzające, poprawiające gęstość, jędrność i elastyczność skóry, spłyca zmarszczki i zwęża pory, poza tym ma działania rozjaśniające, antybakteryjne, przeciwzapalne, regenerujące i łagodzące, Jest to produkt zdecydowanie dla mojej skóry. Zobaczymy ile obietnic producenta spełni ;)


Ogólnie jestem trochę rozczarowana tym pudełkiem. Kosmetyki niby ok, ale tylko 2 produkty pełnowymiarowe i to jakieś mydełko i 'suchy' szampon. Liczyłam na coś więcej.
Dobrze, że udało mi się je kupić za około 55 zł, ze zniżkami, bo jakbym wydała na nie prawie 100 zł to byłabym zła.


Zamówiłam kolejne Boxy (5, 6 i 7), ale nad kolejnymi bardzo się zastanowię - w sumie miałam już je w koszyku, ale stwierdziłam, że na razie kupię to, co jest mi potrzebne.







Wpadło Wam coś w oko? Skusiłybyście się na taki Box?

Pozdrawiam!