Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alverde. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alverde. Pokaż wszystkie posty

11.06.2014

Denko Maj 2014

Maj minął już kilka dni temu, a moja szufladka z wykończonymi opakowaniami była już pełna po brzegi.

Przedstawiam Wam majowe denko. Spore denko, ale to dlatego, że większość kosmetyków była już prawie na wykończeniu.




Pielęgnacja twarzy:




1. Fitomed Ziołowy żel do mycia cery tłustej i trądzikowej z mydlnicą lekarską - recenzja tutaj. Kupię ponownie!
2. Rival de Loop Clean&Care Płyn do demakijażu oczu z ginko i ekstraktem z ogórka - średniaczek. Rozmazywał tusz po całej twarzy. Plusem jest to, że nie szczypał w oczy i nie podrażniał. Pół butelki poszło do kosza. Nie kupię ponownie.
3. BeBeauty Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu - nawilżenie? Gdzie!? Okropny! Słabo zmywał cokolwiek z twarzy. Po umyciu miałam nadal zapchane pory i wszystko rozmazane na twarzy i musiałam od razu nakładać coś na twarz, bo skóra była ściągnięta i podrażniona. Ląduje w koszu! Nie kupię ponownie!
4. Skin79 Smart Clear Deep cleansing oil - następca olejku Skin Food. Dobrze zmywał makijaż i BB, ale przeokropnie szczypał w oczy. Nie kupię ponownie.
5. Rival de Loop Clean&Care Tonik do skóry suchej i wrażliwej z ginko i ekstraktem z ogórka - Całkiem przyjemny i tani tonik. Dobrze odświeżał skórę, nie podrażniał. Miniaturowa wersja jest bardzo praktyczna na wyjazdy, a ostatnio miałam ich sporo. Być może kupię ponownie.
6. Eucerin Dermo Purifyer Matujący krem nawilżający na dzień. - recenzja tutaj. Nie kupię ponownie.
7. Lee Jiham Dr's Care Vita Propolis Ampoule - bardzo fajna ampułka. Bardzo wydajna! Mała buteleczka 5 ml wystarcyła mi na pond miesiąc stosowania co drugi dzień. Fajnie nawilżała i napinała skórę przy czym nie powodowała błyszczenia i przetłuszczania skóry. Kupię ponownie! Jak tylko wykończę moje zapasy ;)
8. Bioderma Sensibio Eye krem-żel pod oczy - przyzwoicie nawilżał. Dobrze sprawował się pod makijażem, nie powodował zbierania się w załamaniach korektora. To całkiem dobry krem na dzień dla osób, które nie wymagają silnego nawilżenia. Moja skóra pod oczami ostatnio zrobiła się kapryśna i ten kremik już nie wystarczał. Raczej nie kupię ponownie.
9. AcneDerm Krem z kwasem azelainowym - na pełną recenzję musicie jeszcze trochę poczekać. Rozpoczęłam drugie opakowanie i po jego skończeniu na pewno taka się pojawi. Póki co muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona.
10. Avon Celarskin Pore Penetrating Orzeźwiający scrub do twarzy - recenzja tutaj. Nie kupię ponownie.


Pielęgnacja włosów:




11. Garnier Frutcis Goodbye Damage odżywka wzmacniająca - przeciętna. Pomagała w rozczesywaniu włosów, ale nic poza tym. Zużyłam ją jako pierwsze "O" w myciu włosów metodą "OMO" i do tego nadawała się świetnie. Nie kupię ponownie.
12. John Frieda Collecyion Root Awakening - recenzja tutaj. Nie kupię ponownie.
13. Alterra Szampon dodający objętości z papają i bambusem - jeden z moich ulubionych z Alterry. Bez SLS. Świetnie myje włosy, pięknie pachnie. Muszę się w ońcu zabrać za jego recenzję, bo nie wiem już które to opakowanie. Na pewno kupię ponownie.
15. Alverde Maska do włosów a awokado i winogronem - jako maska średniaczek, ale sprawowała się dość dobrze jako odżywka do codziennego stosowania. Być może kupię ponownie.
16. Syoss Supreme Selection Restore Deep Repair Balsam Odżywka do włosów mocno i bardzo mocno zniszczonych - produktów Syoss raczej nie lubię i nie używam, ale ta odżywka miło mnie zaskoczyła. Włosy były po niej mięciutkie i gładkie. Mam ochotę kupić pełnowymiarowe opakowanie ;)


Pielęgnacja ciała:



17. Dusch Das. Żel pod prysznic Heavenly Vanilla z ekstraktem z wanilii i imbirem - ładnie pachnie, dobrze myje, mocni się pieni - czego chcieć więcej? Polubiłam ostatnio żele z tej firmy, szczególnie limitowanki. Nie wiem, czy kupię go ponownie, bo nie wiem czy będzie jeszcze dostępny. Ale żele z tej firmy na stałe zagoszczą w mojej łazience, bo są tanie, wydajne i świetne! 
18. Lilliputz 3w1 Szampon odżywka i żel o zapachu wanilii i malin - kupiłam go z myślą o myciu włosów. Jest to produkt dla dzieci więc myślałam, że i na moich włosach się sprawdzi zwłaszcza, że nie ma SLS. Na włosach się nie sprawdził, bo okropnie je plątał, ale świetnie mył ciało i pięknie pachniał. Być może kupię ponownie.
19. Avon Naturals Vanila Body Scrub - przeciętniak. Drobinki są naprawdę delikatne i bez rękawicy do peelingu nie dałby rady na mojej skórze. Mogę o polecić osobą, które lubię delikatne zdzieraczki. Ładnie pachniał i nie podrażniał skóry, mam wrażenie, że zostawiał delikatną, niewyczuwalną warstewkę, która powodowała, że nie trzeba było od razu po peelingu nakładać balsamu. Raczej nie kupię ponownie.
20. Perfecta LAdy Berry Perfumwany peeling do ciała - recenzja tutaj. Nie kupię ponownie.
21. CL Deo Kristal Mineral Fluid - antyperspirant jak antyperspirant. Szału nie ma. Jakaś wada jest chyba w opakowaniu (albo moje było wadliwe), bo nie wiem jakim cudem, ale po zużyciu połowy opakowania zauważyłam że na dnie jest pełno kurzu. Od razu podziękowałam za współpracę i nie kupię ponownie.
22. Isana Krem do rąk z mocznikiem 5,5% - blogosfera o nim huczy i to głośno. Postanowiłam sama spróbować i jestem mile zaskoczona. Naprawdę fajny krem. Dobrze nawilżał, ale pozostawiał warstwę na dłoniach - nie przepadam za tym, ale do pracy nadawał się idealnie. Być może kupię ponownie.
23. Florean Krem do rąk z rokitnikiem i krzewem cytrynowym - recenzja tutaj. Jak tylko będę miała okazję to kupię ponownie.
24. Neutrogena Formuła Norweska Odżywczy krem do rąk z maliną nordycką - uwielbiam go! Za zapach, nawilżanie, szybkie wchłanianie! Idealny do torebki! Kupię ponownie! I pewnie wypróbuję całą serię z maliną nordycką.


Pozostałe (maski i próbki, które zużyłam w podróży):




25. Purederm Exfoliating Foot Mask - recenzja tutaj. Kupię ponownie
26. Flower Men Energy Factory Moist Boosting Sheet Mask Hyaluronic Acid - recenzja tutaj. Kupię ponownie.
27. Eucerin Complete Repair Balsam do skóry suchej z mocznikiem 10% - miałam 2 próbki. Dobry balsam, ale ten sam efekt daje dużo tańszy balsam z Isany z mocznikiem 10%. Raczej nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
28. Etude House Baking Powder Pianka oczyszczająca - ma ładny kwaskowaty zapach, dobrze zmywa pozostałości makijażu i oleju do demakijażu. Być może kupię pełnowymiarowe opakowanie.
29. Etude House Collagen Moiustful Cream - jako krem na noc dość dobrze  nawilżał, jako krem na dzień nie dla mnie i mojej tłustej skóry. Być może kupię pełnowymiarowe opakowanie.
30. Iwostin Purritin Krem na noc redukujący niedoskonałości - po jednym użyciu nie mogę się spodziewać cudów, ale nie zrobił na mnie wrażenia. Raczej nie kupię ponownie.
31. Syn Ake Anti Wrinkle Cream - nie przypadł mi do gustu. Raczej nie kupię.
32. Cece of Sweden Salo&Shampoo Pielęgnacyjny szampon do włosów farbowanych z czereśnią - miałam dwie próbki. Boski zapach! Dobrze myje, fajnie się pieni. Szkoda że ma SLS, ale i tak jest warty uwagi.
33. Mizon Multi Function Formula All in One Snail Repair Cream - recenzja tutaj. Być może kupię jeszcze ponownie.
34. Missha Signature Wrinkle Filler BB Cream - mam jeszcz 8 próbek. Świetnie kryje, świetnie się trzyma na twarzy. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie, bo to chyba będzie mój ideał ;)
35. Eucerin Kojące mleczko do ciała omega 12% - fajnie sprawdził się po goleniu nóg. Eliminował podrażnienie i swędzenie. Być może kupię pełnowymiarowe opakowanie. 
36. Iwostin Emulsja matująca na dzień - słabo matuje, słabo nawilża. Nie kupię pełnowymiarowego opakowania.


Ufff... Gratuluję tym, którzy przeczytali to do końca ;)

Pozdrawiam!



25.04.2014

Projekt Denko marzec-kwiecień 2014.

Blogger postanowił zrobić mi spóźnionego prima aprilisowego psikusa! i Udało mu się!
Wiedziałam, że przez jakiś czas nie będę mogła być na blogu i pisać, więc napisałam kilka postów na zapas i ustawiłam daty ich publikacji.. no ale żadna się nie pojawiła..

Mniejsza o to.

Dzisiaj przyszłam do Was z moim marcowo-kwietniowym denkiem.

Nie uzbierałam tym razem wcale tak dużo, więc postanowiłam połączyć 2 miesiące ;)

No to (jak to mawiają w Fifie mojego męża - i chyba przed meczami) 'siadamy głęboko w fotelu, zapinamy pasy i zaczynamy!'



Pielęgnacja włosów:



1. Alverde Szampon z kofeiną, zielona kawa - przyjemny i tani szampon bez SLS. Nie plątał włosów, świetnie radził sobie z olejami, nie przesuszał włosów. Teraz testuję inne szampony, ale do tego na pewno kiedyś wrócę.  
2. Alterra Volumen Szampon papaja i bambus - piękny zapach, który utrzymuje się na włosach przez jakiś czas po umyciu. Do tego dobrze myje, nie plącze i nie przesusza włosów, świetnie radzi sobie z olejami i nie ma SLS. Na pewno kupię ponownie!
3. Alverde regenerująca odżywka do włosów zniszczonych i łamiących się, awokado i winogrono - totalna pomyłka! nie robiła z moimi włosami zupełnie nic, a po spłukaniu miałam wrażenie jakbym nic na włosy nie nałożyła. Zużyłam ją do pierwszego 'O' przy 'OMO'. Nie kupię ponownie!
4. Schwarzkopf Syoss Supreme Selection Revive balsam do włosów farbowanych - przyjemna odżywka, włosy były po niej miękkie i pachnące, nie puszyły się. Jedyne czego nie zauważyłam to przedłużenia trwałości koloru. Tak jak się zmywał tak się zmywa i nie ma co się więcej nad tym rozwodzić. Raczej nie kupię ponownie.
5. Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy - produkt, który zna każda włosomaniaczka. Na mnie większego wrażenia nie zrobił. Być może włosy trochę mniej wypadały, ale nie widziałam jakiegoś spektakularnego efektu. Włosy też nie rosły szybciej, ot tak jak zawsze około 1 cm na miesiąc. Mam jeszcze jedną butelkę, więc dam jej jeszcze szansę.
6. Olej SESA - pisałam o nim tu i tu. Kolejną buteleczkę mam w domu. Więcej dodawać nie muszę.

Pielęgnacja ciała:



7. Wellness Beauty Kremowy żel pod prysznic kakao i jojoba - kupiłam go na wyprzedaży serii za jakieś  1€. Żel jak żel. Szału ni ma! Nie wysuszał, ale też nie nawilżał skóry, dobrze się pienił, średnio pachniał. Nawet gdyby był dostępny, to nie kupiłabym ponownie (szczerze to nie wiem, czy jest nadal dostępny w PL).
8. Neutrogena Formuła Norweska Foot Scrub - pisałam o nim tutaj. Być może kupię ponownie.
9. Balea Balsam do ciała z olejkiem migdałowym o zapachu orzechów marula - pisałam o nim tutaj. Oh jak ja marzę o tym, żeby był w regularnej sprzedaży i żebym mogła go wąchać całymi dniami! ;)


Pielęgnacja twarzy:





10. IOPE Bio Essence Intensive Conditioning - esencja z Memebox #4. Używałam jej przez 3 dni 2 razy dziennie, bo na tyle wystarczyła mi miniaturka. Generalnie nie zauważyłam jakichś super efektów, a  producent obiecuje widoczne efekty właśnie po 3 dniach stosowania. Dałabym jej pewnie szansę, gdyby nie okrutnie wysoka cena - miesięczna kuracja na eBay kosztuje około 200 zł. Pożyjemy, zobaczymy ;)
11. Mizon Multi Function Formula All in One Snail Repair Cream - pisałam o nim tutaj. Polubiliśmy się. Jest mega wydajny i na pewno do niego kiedyś wrócę ;)
12. Fitomed Szałwia Lekarska, Tonik oczyszczający do cery tłustej - recenzja wisi na bloggerze i na pewno wkrótce się pojawi. Powiem tylko tyle, że bardzo go polubiłam.
13. Avon Planet SPA  Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu - niby fajnie oczyszcza, niby skóra jest po niej gładka, pory mnie widoczne i oczyszczone, ale efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Po nałożeniu jej wieczorem, zmyciu i nałożeniu kremu pory wyglądają już całkiem normalnie - czyli w moim przypadku jak kratery... Raczej nie kupię ponownie.


Pozostałe:





14. P2 Hands&Nails Zmywacz od paznokci bez acetonu o  zapachu mandarynki - zapach kiepski, niby czuć mandarynki, ale i tak śmierdzi jak wszystkie zmywacze. Dobrze zmywał jasna lakiery, z ciemniejszymi było trochę gorzej, bo zdarzało mu się rozmazać lakier na całym paluchu i nie było to później łatwe do usunięcia. Nie kupię ponownie.
15L`Oreal, False Lash Wings Mascar - tusz, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Przebił nawet MaxFactor 2000 Calorie, który uwielbiałam. Na pewno kupię ponownie.
16. Essence żel do brwi - średniak. Fajnie wygładzał brwi, ale nie utrzymywał ich zbyt długo na swoim miejscu. Nie kupię ponownie.


Nic więcej w tym miesiącu już nie wykończę ;)
Znacie coś? Lubicie? 


Pozdrawiam!


21.03.2014

Alverde Nabłyszczająca kuracja z cytryną i morelą.

Bez zbędnych tłumaczeń dlaczego mnie nie było od razu przejdę do sedna dzisiejszego wpisu, czyli do recenzji odżywki do włosów od Alverde.


Alverde Nabłyszczająca kuracja z cytryną i morelą.





Producent mówi nam, że jest to maska z wyciągiem z kwiatu cytryny i moreli nadaje włosom połysk, dodatkowo poprzez zrównoważone naturalne czynniki nawilżające pozostawia włosy jedwabiście gładkie. Idealna do wszystkich rodzajów włosów. Stosować na umyte, wilgotne włosy, pozostawić na 2-5 minut, następnie dokładnie spłukać. 
Produkt przebadany jest dermatologicznie, bez konserwantów, silikonów, olejów mineralnych, emulgatorów PEG, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw, nie zawiera silikonu. 


Produkt otrzymujemy w miękkiej białej tubce z zamknięciem na klik o pojemności 150 ml. Akurat w tym przypadku takie opakowanie jest totalną klapą, bo maska jest dość gęsta i ciężko jest ją wydobyć, szczególnie gdy zużyjemy już około 1/3 opakowania. Trzeba naprawdę mocno dusić tubkę. 
Maska jak już wspomniałam jest gęsta, kolor biały. Łatwo rozprowadza się na umytych włosach. Zapach jest piękny! Bardzo mi się podoba połączenie cytryny i moreli - utrzymuje się przez jakiś czas na włosach, co lubię jeszcze bardziej.

Skład:






Cena: około 3€, w Internecie można ją kupić a około 17 zł.
Dostępność: drogerie DM, Internet.


Moja opinia:
Świetny produkt!
Pięknie pachnie, dobrze nawilża, włosy są po niej mięciutkie i przyjemne w dotyku, aż nie mogą oderwać od nich rąk :) Nie zauważyłam obciążania, czy dodatkowego przetłuszczania włosów. Po dłuższym używaniu (używałam jej 2-3 razy w tyg.) moje włosy faktycznie były bardziej błyszczące, ale jakiegoś szału i efektu wow nie było. Jak po innych maskach i odżywkach.
Zauważyłam też, że włosy po niej się nie puszyły i nie elektryzowały, przez cały dzień były wygładzone i zdyscyplinowane. Ułatwiała też rozczesywanie.
Można jej też używać jako odżywki do codziennego mycia, czy do OMO.



Dla mnie jest to bardzo dobra maska i na pewno będę do niej wracać.



Pozdrawiam!

11.03.2014

Projekt Denko - Luty 2014

Jak zwykle jestem trochę spóźniona, bo połowa miesiąca prawie, a ja jeszcze denka lutowego nie pokazałam. Szuflada była już pełna i mieszało się już wszystko ze zużyciami marcowymi, więc zrobiłam porządek.

Całość wygląda tak:



Podzieliłam wszystko na 3 kategorie:

Pielęgnacja włosów:





Od lewej:

1. Beauty Formulas Honey Treatment Wax Intensive Deep Conditioner. Głęboko odżywiający wosk do włosów z wyciągiem z miodu i pszczelim pyłkiem. Fantastyczny! To co robi z włosami to poezja! Szczeółowa recenzja pojawi się wkrótce, ale na pewno kupię go ponownie!
2. Dove Hair Therapy. Dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwanie z olejem arganowymRecenzja tutaj, kupię ponownie!
3. Alverde Kuracja nabłyszczająca do włosów z cytryną i morelą. Bardzo dobra i bardzo tania maska do włosów (kosztuje niecałe 3€)! Dobrze nawilża, włosy są po niej miękkie, gładkie i pięknie pachną. Na minus trochę opakowanie, bo maska jest dość gęsta, a otworek mały i trzeba bardzo mocno naciskać tubkę żeby wydobyć odpowiednią ilość produktu. Na pewno kupię ponownie!
4. Sante Naturkosmetik. Szampon z Bio-Ginko i oliwą z oliwek, bez SLS. Taki sobie szampon - plącze okropnie włosy, ale dobrze oczyszcza. Bardzo niepraktyczne opakowanie - zamknięcie na 'press', ale butelka jest tak twarda, że wydobycie szamponu jest bardzo trudne, ja swój przelałam do butelki po innym szamponie. Nie kupię ponownie, bo taki sam efekt daje mi szampon z Alterry, który jest o połowę tańszy.
5. Guhl. Odżywka odbudowująca do włosów suchych i łamliwych z olejem babassu. Recenzja tutaj, kupię ponownie!


Pielęgnacja ciała:






Od lewej:
1.Perfecta Pin Up Lady Berry Perfumowany krem do ciała. Recenzja tutaj, nie kupię ponownie!
2. Treacle Moon The Raspberry Kiss. Mleczko do ciała do skóry normalnej i suchej. Chciałam kupić pełnowymiarowe opakowanie, ale dobrze, że najpierw kupiłam miniaturkę, bo butla 500 ml stałaby i się kurzyła. Nawilżenie średnie, konsystencja bardzo rzadka, lejąca, spływał z ciała. Pachnie bardzo sztucznie i chemicznie. Nie kupię ponownie!
3. Wellness&Beauty. Kremowy żel pod prysznic wanilia i makadamia. Miniaturka żelu pod prysznic kupiona na wyprzedaży serii za jakieś 0,20€. Dobrze mył, dobrze się pienił, pachniał bez szału. Nie kupię ponownie, bo został wycofany.
4. Wellness&Beauty. Żel peelingujący pomarańcza i granat. Miniaturka kupiona na wyprzedaży serii za 0,20€. Drobinki peelingujące były tak delikatne, że nie było w ogóle czuć działania. Mył przyzwoicie, pachniał przyjemnie. Nie kupię ponownie, bo został wycofany.
5. Wellness&Beauty.  Żel pod prysznic pomarańcza i granat. Miniaturka kupiona na wyprzedaży serii za 0,20€. Mył przyzwoicie, dobrze się pienił, ładnie pachniał. Nie kupię ponownie, bo został wycofany.
6. Nivea. Wygładzająco - odżywczy krem do rąk  z olejem makadamia. Przyjemnie nawilżał i koił spierzchniętą skórę dłoni. Szybko się wchłaniał, nie pozostawiał tłustej warstwy. Jak zużyję zapasy i nic innego nie wpadnie mi w oko to kupię ponownie.
7. Nivea Invisible for Black&White. Antyperspirant w kulce. Używam go już od dłuższego czasu i bardzo go lubię. Nigdy mnie nie zawiódł, nie pozostawia ani białych, ani żółtych plam. Nie jestem w stanie napisać, które to opakowanie. Na pewno kupię ponownie!


Pielęgnacja twarzy i zębów:




Od lewej:
1. Skin Food Black Sugar Cleansing Oil. Recenzja tutaj, kupię ponownie!
2.Mizon Snail Recovery Gel Cream. Recenzja tutaj, kupię ponownie!
3. It's Skin Power 10 Formula YE Effector. Recenzja tutajkupię ponownie!
4. Paese Puder Bambusowy z jedwabiem. Miniaturka, którą znalazłam w Grudniowym Paese Boxie. Używałam go przez całe 2 miesiące. Sprawował się przyzwicie Dobrze matuje, gdy nie nałożymy za dużo to nie bieli, skóra jest po nim gładka i wygląda naturalnie. Trochę pyli, ale nie znam sypkiego pudru, który tego nie robi (chyba że takowy istnieje to mnie oświećcie). Nie wiem czy kupię ponownie, bo mam takie zapasy pudrów, że zużyje je może przed 30 ;)
5. Sensodyne Pro Szkliwo Delikatne Wybielanie. Używałam jej w pracy. Pasta jak pasta, nie zauważyłam wybielenia, ale mam aparat ortodontyczny więc trudno to stwierdzić. Dobrze myła, nie podrażniała moich wrażliwych dziąseł. Ma delikatny miętowy zapach, dobrze odświeża. Kupię ponownie!


Nie wiem dlaczego u mnie zawsze się tyle tego zbiera ;)
A jak Wasze Denko w tym miesiącu?

Pozdrawiam!

7.02.2014

Projekt Denko - Styczeń 2014

Cześć Dziewczyny!



Wiem wiem długo mnie nie było, ale poza lenistwem i brakiem weny nie mam nic na swoją obronę ;)

A dzisiaj  zostałam ciocią i mamą chrzestną małej Wiktorii i chyba idę się upić ;) taki żenujący żarcik!

Dzisiaj mam dla Was Styczniowe Denko. Sporo mi się tego nazbierało ;) ale część była już na wykończeniu dlatego, aż tyle ;)



Zapraszam!


Całość prezentuje się tak:



A teraz po kolei:


Pielęgnacja ciała:




1. Garnier, Nawilżająca Pielęgnacja 7 Dni, Rozświetlające mleczko do ciała z masłem shea. - Recenzja tutaj. Lubię i pewnie kupię ponownie!
2. Balea Płyn do kąpieli Owoce tropikalne kokos-ananas. - Ładnie pachnie, dobrze się pieni i rozpuszcza w wodzie. Nie pozostawia wody i nie nawilża skóry, ale też nie powoduje jej wysuszenia. Być może kupię ponownie! Jest jeszcze tyle zapachów do wypróbowania ;)
3. Alterra Żel peelingujący papaja bio-kokos. - Miałam pisać jego recenzję, ale nie napisałabym nic dobrego. Słabo peelinguje, pachnie sztucznie, 'kwaśno', po jego użyciu muszę natychmiast sięgnąć po balsam, bo skóra jest sucha i ściągnięta i do tego jeszcze te wielkie wiórki kokosowe w środku, które zostają wszędzie i ciężko je spłukać! Nie kupię ponownie!
4. Dusch Das, Exklusiv Edition Kremowy kokos, Delikatna pielęgnacja z hibiskusem i olejem kokosowym. - Jeden z ulubieńców poprzedniego miesiąca! Ładnie pachnie, dobrze się pieni, dobrze myje i szybko się spłukuje. Pozostawia skórę jakby lekko nawilżoną, na pewno nie ściągniętą i wysuszoną. Kupiłam kolejny żel z tej serii i na pewno chętnie będę do niego wracać!
5. Alterra Kremowe mydło do rąk, Limonka i aloes. - Pachniało cudownie! Taka limonka z lekką goryczką! Poza tym dobrze radziło sobie nawet z bardzo brudnymi rękoma, nie wysuszało i nie podrażniało. Chętnie kupię ponownie, ale nie wiem czy to jakaś limitowanka nie była.
6. No36 do Stóp, intenstywnie nawilżający balsam z kwasami owocowymi AHA, szałwią lekarską i alantoiną. - Kupiłam go na szybko przed wyjazdem w jakimś markecie. Nawilżał dość dobrze, szybko się wchłaniał, nie pozostawiał tłustej warstwy, ale szału nie ma. Raczej nie kupię ponownie!
7. Isana Balsam do rąk i paznoikci Aloes. - Generalnie lubię kremy Isany. Do smarowania rąk 100 razy dziennie w domu nadają się idealnie (po każdym myciu rąk itp.). Niestety ten mnie rozczarował! Słabo nawilżał, kiepsko się wchłaniał, pozostawiał tłustą i lepką warstewkę. Nie kupię ponownie!
8. Neutrogrena Szybko wchłaniający się krem do rąk. - Dobrze nawilża, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstyw. Bardzo dobry krem i bardzo go lubię. Chętnie do niego wracam!

Pielęgnacja włosów:



9. Syoss Supreme Selection Professional Performance Revive, Kąpiel do włosów farbowanych. - używałam go po farbowaniu włosów licząc, że chociaż trochę przedłuży 'trwałość' farby. Niestety z tym radził sobie jak każdy inny szampon, czyli bez szału. Poza tym dobrze mył - nawet oleje, dobrze się pienił. Bardziej szczegółowa recenzja być może pobawi się niebawem.
10. Balea Oil Repair, Odżywka do włosów z olejem arganowym bez silikonów. - polubiłyśmy się i to bardzo. Pozostawiała włosy miękkie, gładkie, błyszczące. Na pewno będę do niej wracać!
11. L'oreal Preference Farba do włosów nr 74... i odżywka do włosów z farby. Farba niestety nie załapała się na zdjęcie ;) Pisałam o niej tutaj, niebawem napiszę pewnie bardziej szczegółową recenzję po kilku kolejnych farbowaniach. Na pewno będę ją kupowała, bo daje mi idealny kolor. Na pozostałe spostrzeżenia zapraszam wkrótce ;)
12. L'oreal Special FX Spray HOT CURL włosy kręcone Studio Line Hot - Recenzja tutaj, więcej dodawać nie muszę. Nie kupię ponownie!
13. Alverde Olejek z ekstraktem z kwiatu arniki. Kupiłam go z myślą o olejowaniu włosów. Niestety ani moim włosom, ani mi nie przypadł do gustu. Zmęczyłam go dolewając do kąpieli, pozostawiał skórę nawilżoną, ale nie tłustą. Generalnie działanie ok (smarowałam nim też skórę), ale zapach nie dla mnie. Nie kupię ponownie! 

Pielęgnacja twarzy i zębów:




14. CD Mildes Gesichtswasser mit Wasserlilie extrakt. - Woda micelarna, o której pisałam tutaj. Więcej dodawać nie będę. Nie kupię ponownie!
15. AA Therapy Trądzik, Maseczka antybakteryjna z glinką zieloną i kompleksem wit. B, bez parabenów, do skóry trądzikowej i łojotokowej. - Fajna, dobrze oczyszczająca maseczka. Uspokajała skórę, oczyszczała i zmniejszała widoczność porów. Bardziej szczegółowa recenzja pojawi się wkrótce. Nie mam do niej stałego dostępu, dlatego być może kupię ponownie.
16. BeBeauty Chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym. - Nie przypasowały mi. Skóra mnie po nich szczypała i swędziała, musiałam ją od razu umyć (i tak to robię po demakijażu, ale to uczucie było na tyle męczące i drażniące, że od razu leciałam 'pod kran'). Nie kupię ponownie!
17. Paese, Płyn micelarny do demakijażu z D-panthenolem. - Miniaturka, którą znalazłam w Grudniowym PaeseBox. Jak pisałam już  buteleczka była uszkodzona i trochę płynu się wylało, ale mogłam go spokojnie jeszcze wypróbować. Jest to fajny płyn, dobrze oczyszczał, nie podrażniał, mam ochotę na więcej i pewnie przy najbliższej okazji zdecyduję się na pełnowymiarowe opakowanie.
18 i 19. Elmex Pasta do zębów przeciw próchnicy i Aronal Ochrona i wzmocnienie dziąseł - Generalnie nie mam problemów z zębami, próchnicę miałam tylko w jednym i odkąd używam tych past nie mam z nimi żadnych problemów! Poza tym uspokoiły mi się krwawiące dziąsła, zęby są czyste, nie pozostawia przebarwień i spokojnie mogę jej używać mając na zębach aparat. Kupuję je od ponad dwóch lat (można je kupić w dwupaku, Aronal nie jest dostępny w Polsce) i zawsze do nich wracam.

Kolorówka:




20. Essence Glossy Lipbalm Mango-Icecream - Błyszczyk z limitowanej letniej kolekcji. Słabo nawilżał, rzekłabym że nawet w ogóle - usta mnie po nim szczypały. Po nałożeniu na jakiś nawilżacz dawał ładny, lekki kolor. Mam go od jakiegoś pół roku i śmierdzi niemiłosiernie. Wyrzucam bez wyrzutów sumienia!
21. Avon, Balsam uniwersalny miód i mleko. - Nie mogłam go zmęczyć, więc końcówkę wyrzucam. Używałam go do ust, dobrze natłuszczał i nawilżał, ładnie pachniał. Niestety opakowanie tandetne, napisy szybko się starły i nie pamiętam ile czasu od otwarcia można go używać. Po dwóch latach zapach zaczął mi przeszkadzać więc wyrzucam! Nie wiem czy do niego wrócę, bo zakochana jestem teraz w LipButerkach ;)
22. Sephora Prasowany puder matujący 8h, nr 15 clair light. - Kolor idealny był latem, teraz jest trochę za ciemny. Na pewno efekt matu nie utrzymywał się 8 godzin. Ogólnie przeciętny puder jak dla mnie. Raczej nie kupię ponownie, bo dużo tańsze pudry dają podobny efekt.
23. Rival de Loop Korektor w płynie, nr 01 Beige. - Na szałowe krycie nie liczyłam, bo takiego też nie potrzebowałam. Niestety zbierał się w załamaniach i po 3 godzinach wyglądał już bardzo źle. Używałam go tylko jak wychodziłam gdzieś na chwilę. Zakończył swój żywot w wiadrze z wodą do mycia podłóg, jakoś machnęłam ręką przy sprzątaniu łazienki i niefortunnie wpadł do wiadra. Nie kupię ponownie!
24. Milo Growing Lashes Stimulator Mascara, maskara pogrubiająca stymulująca wzrost rzęs. - Nie zauważyłam żeby rzęsy jakoś specjalnie rosły, czy były wzmocnione. Poza tym dobra maskara, ładnie wydłużała i pogrubiała rzęsy, niestety szybko się osypywała i odbijała, czasami robiłam za pandę, po jej użyciu. Nie kupię ponownie!
25. Avon Super Extend Mascara - Sklejała rzęsy i bardzo szybko wyschła. Fajnie wydłużała, ale to sklejanie... No masakra, a nie maskara! Zostawiała efekt pandy, osypywała się i odbijała na powiece. Nie kupię ponownie!
26. Essence Bibułki matujące - Bibułki jak bibułki nie ma się co rozpisywać ;) Teraz mam z Catrice i spisują się równie dobrze ;)
27. Tony Moly Expert Triple BB Cream SPF45 i PA+++, próbka. - Niebawem napiszę mini recenzję. Całkiem przyjemny kremik, chociaż trochę jasny jak dla mnie. Mam ochotę na kolejne próbki, muszę poszukać czy jest jeszcze inny odcień.


Wiem sporo tego, ale zużywam zapasy ;)




A Wy duże miałyście denka w tym miesiącu?

Pozdrawiam!







21.01.2014

Zakupy styczniowe! ;)

Cześć Dziewczyny!

Wczoraj miałam wolne i byłam na małych zakupach ;) Nie kupiłam dużo, ale za to dzisiaj znowu pojechałam do DM, bo musiałam wysłać list, a poczta jest zaraz obok. Poza tym musiałam sobie poprawić humor, bo 'poświęciłam' mój nowy telefon... wodą z kibla... mąż mnie zabije ;p

Wczoraj kupiłam to:


1. Balea. Balsam do ciała z olejem z pestek winogron o zapachu pistacji. Limitowana edycja. Powalił mnie zapach! Cena 1,99€.
2. Balea. Balsam do ciała z olejem migdałowym o zapachu Marulanuss (są to owoce afrykańskiego drzewa Marula - pierwsze słyszę ;p) Limitowana edycja. Tu też powalił mnie zapach ;) Cena 1,99€.
3.Dusch Das. Żel pod prysznic Fruity Passion o zapachu marakui i malin. Edycja ekskluzywna. Mam z tej edycji jeszcze inny żel, pięknie pachną! Cena 1,35€.
4. Alverde. Odbudowująca odżywka do włosów winogrono i awokado. Bez silikonów. Cena 1,45€.
5. Alverde. Odbudowująca maska do włosów winorgono i awokado. Cena 2,45€.
6. Balea. Balsam do rąk masło Shea i olej arganowy. Pachnie trochę jak masło do ciała z Balea. Muszę porównać składy ;) Cena 1,55€.
7. Balea. Mydło do rąk 'Wiśniowa Magia' (lub 'Wiśniowy Czar' jak kto woli;). Cena około 1€.
8. Catrice. Żel do stylizacji brwi. Ma fajną szczoteczkę, z jednej strony włoski są dłuższe, jak w grzebyku, a z drugiej strony jak w normalnej szczoteczce od tuszu. Cena 2,55€
9. Catrice. Quatro cieni do powiek - 100 F'rosen Yogurt. Odcienie brązu i beżu. Jakbym miała mało takich cieni ;) no ale to ciepłe odcienie brązu więc takich nie mam ;) Cena 4,45€.

Dzisiaj kupiłam tylko dwie rzeczy, zdjęć nie zrobiłam, bo próbowałam ratować telefon, ale chyba nic z tego...

Kupiłam rozświetlający puder Catrice z limitowanej kolekcji Celtica,  taki:



Bardzo chciałam go kupić jak tylko widziałam zapowiedź kolekcji. Cena 5,95€ (chyba, ale na pewno ponad 5€)
I zwykły czarny lakier do paznokci z p2 Color Victim - 500 Eternal. Cena 1,55€.

To tyle na dzisiaj. Idę trochę po marudzić nad moim biednym telefonem ;(



Pozdrawiam!


6.01.2014

Trochę spóźnione grudniowe Denko!

Cześć!

Wczoraj wieczorkiem wróciłam do domu ;)
A dzisiaj wracam do Was z troszkę spóźnionym grudniowym Denkiem.
Większość z tych kosmetyków zużyłam jeszcze przed wyjazdem do PL, a zabrałam ze sobą większość nowych kosmetyków, resztę dokupiłam w PL lub już na mnie czekała.
Stwierdziłam, że nie będę robiła zdjęć tego, co kupiłam w PL, bo jest tego po prostu za dużo. Będziecie miały na bieżąco recenzje ;)

Zapraszam na Grudniowe Denko!



Jak widzicie nie ma tego, aż tak dużo, ale moja szuflada na opakowania była już pełna. Podzieliłam je na 3 kategorie.

Pielęgnacja ciała i włosów.


1. Isana Creme Dusch Kokos. Kremowy żel pod prysznic o zapachu kokosa. Zapach w sklepie wydawał mi się piękny, ale podczas kąpieli był sztuczny i chemiczny. Nie polubiliśmy się i czekałam, aż się skończy. Nie kupię ponownie.
2. AVON Clearskin Blemish Clearing, Acne Body Wash. Recenzja tutaj. Mam kolejne opakowanie i na pewno kupię ponownie. 
3. Alverde. Olejek pielęgnacyjny Kokos. Używam go do olejowania włosów, czasami do masażu ciała. Ładnie pachnie i super działa na moje włosy. Recenzja na pewno pojawi się wkrótce! Na pewno kupię ponownie!
4. L'Oreal Elvital Total Repair Extreme. Intensywnie odbudowujący szampon do włosów z LAK 1000. Kupiłam go pod wpływem reklam telewizyjnych. Nie liczyłam na odbudowę włosów, ale na to, że nie będzie robił im krzywdy. Niestety bardzo wysusza, szczególnie końcówki. Miałam go bardzo długo i po odkryciu szamponów bez SLS używałam go tylko raz w tygodniu do oczyszczania włosów - wtedy nie robił im krzywdy. Nie kupię ponownie!
5. Schwarzkopf Gliss Kur. Dwufazowa odżywka w sprayu z olejkiem z Marakeszu i kokosem. Muszę się w końcu zabrać za recenzję tych dwufazówek bo używam od bardzo dawna. Lubię i na pewno kupię ponownie!

Pielęgnacja twarzy.


6. Proderma Profarm. Pichtowy Tonik Bezalkoholowy (ProOil). Jest świetny! Super działa na moją trądzikową skórę, dobrze ją oczyszcza i nie podrażnia. Na pewno kupię ponownie!
7. Eucerin DermoPurifyer Żel oczyszczający do skóry z niedoskonałościami. Recenzja tutaj. Nie wiem czy kupię ponownie.
8. Isana. Wazelina kosmetyczna. Używałam jej do smarowania tatuażu zaraz po jego zrobieniu. Później do ust. Wazelina jak wazelina, nie wyróżnia się niczym od innych. Opakowanie jest trochę za duże, bo została mi połowa, a już minął termin jej ważności. Kupię ponownie, ale w mniejszym opakowaniu.
9. Rival de Loop Clean&Care. Balsam do demakijażu. Słabo radził sobie z tuszem do rzęs, czy cięższym podkładem, jest mało wydajny, bo potrzeba go bardzo dużo, aby zmyć makijaż, pozostawia lepką warstwę. Nie lubię i nie kupię ponownie!

Kolorówka, perfumy, akcesoria.


10. Avon Super Shock. Pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs. Ma świetną szczoteczkę, dużą, silikonową - takie lubię najbardziej. Kupowałam ten tusz już dawno temu i go uwielbiałam, więc będąc ostatnio w PL postanowiłam kupić go ponownie. I się rozczarowałam! Bardzo szybko wysechł, kruszył się i rozmazywał. Nie ma w nim śladu tuszu, który kiedyś uwielbiałam. Nie kupię ponownie!
11. Manhattan. Perfect Adapt Make Up. Jest to moje kolejne opakowanie. Sprawdził się przy mojej tłustej skórze, chociaż mat nie utrzymywał się za długo. Nadal szukam ideału, ale ten być może kupię ponownie, bo nie świeciłam się jak żarówka po godzinie, ani dwóch ;)
12. Lacoste. Pour Femme. Podróbka perfumu. Kupiłam go od szwagra za jakieś 7 zł. Nawet nie wiem skąd je miał ;) Na początku zapach wydawał się ładny, ale później już mi się nie podobał. Zużyłam jako odświeżacz powietrza. Nie kupię ponownie!

Na końcu są pędzle, które kiedyś dostałam i już zakończyły swój żywot. Nie napiszę Wam co to za pędzle bo nie wiem. Ostatni skośny to pędzel do róży z Ebelin, kupiony w DM. Używałam ich jako małolata i od tamtego czasu leżą. W końcu postanowiłam je wyrzucić.


Pozdrawiam!

Asia ;)