26.04.2014

Recenzja - Fitomed, tonik oczyszczający, szałwia lekarska.

Przeglądając doz.pl trafiłam na ten tonik..




... po pierwszych użyciach stwierdziłam 'no szału nie ma'. Nie lubię szałwii, nie lubię jej zapachu. Kojarzy mi się tylko z płukaniem jamy ustnej po wyrwaniu zębów do aparatu - tzn. nic przyjemnego. Ale! Po jakichś dwóch tygodniach użytkowania tego specyfiku stan mojej skóry zaczął się poprawiać! Byłam zaskoczona bo zniknęła większość podskórnych grudek - może nie były one jakieś wielkie, ale miałam ich sporo i wyczuwałam je pod palcami. Po miesiącu używania, nie miałam żadnych zaczerwienień i śladów po wypryskach na twarzy, a i sami nieproszeni goście pojawiali się coraz rzadziej. 

 Dla zainteresowanych skład:




I to co mówi nam producent:




Jak tak by dalej myśleć i kontynuować moje zachwyty, to tonik faktycznie wygładza skórę, pory są mniej widoczne i jest je łatwiej ukryć pod BB kremem, czy podkładem. Nie zauważyłam tylko znacznego zmniejszenia przetłuszczania się skóry - fakt nie świeciłam po nim jak latarnia już po 1 godzinie od nałożenia 'wszystkiego' na twarz (zaznaczę tylko, że krem, BB krem używałam cały czas ten sam, co przed rozpoczęciem przygody z tonikiem)

Jestem pozytywnie zaskoczona! Jest to jeden z moich ulubionych toników i z chęcią będę do niego wracać :)

25.04.2014

Projekt Denko marzec-kwiecień 2014.

Blogger postanowił zrobić mi spóźnionego prima aprilisowego psikusa! i Udało mu się!
Wiedziałam, że przez jakiś czas nie będę mogła być na blogu i pisać, więc napisałam kilka postów na zapas i ustawiłam daty ich publikacji.. no ale żadna się nie pojawiła..

Mniejsza o to.

Dzisiaj przyszłam do Was z moim marcowo-kwietniowym denkiem.

Nie uzbierałam tym razem wcale tak dużo, więc postanowiłam połączyć 2 miesiące ;)

No to (jak to mawiają w Fifie mojego męża - i chyba przed meczami) 'siadamy głęboko w fotelu, zapinamy pasy i zaczynamy!'



Pielęgnacja włosów:



1. Alverde Szampon z kofeiną, zielona kawa - przyjemny i tani szampon bez SLS. Nie plątał włosów, świetnie radził sobie z olejami, nie przesuszał włosów. Teraz testuję inne szampony, ale do tego na pewno kiedyś wrócę.  
2. Alterra Volumen Szampon papaja i bambus - piękny zapach, który utrzymuje się na włosach przez jakiś czas po umyciu. Do tego dobrze myje, nie plącze i nie przesusza włosów, świetnie radzi sobie z olejami i nie ma SLS. Na pewno kupię ponownie!
3. Alverde regenerująca odżywka do włosów zniszczonych i łamiących się, awokado i winogrono - totalna pomyłka! nie robiła z moimi włosami zupełnie nic, a po spłukaniu miałam wrażenie jakbym nic na włosy nie nałożyła. Zużyłam ją do pierwszego 'O' przy 'OMO'. Nie kupię ponownie!
4. Schwarzkopf Syoss Supreme Selection Revive balsam do włosów farbowanych - przyjemna odżywka, włosy były po niej miękkie i pachnące, nie puszyły się. Jedyne czego nie zauważyłam to przedłużenia trwałości koloru. Tak jak się zmywał tak się zmywa i nie ma co się więcej nad tym rozwodzić. Raczej nie kupię ponownie.
5. Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy - produkt, który zna każda włosomaniaczka. Na mnie większego wrażenia nie zrobił. Być może włosy trochę mniej wypadały, ale nie widziałam jakiegoś spektakularnego efektu. Włosy też nie rosły szybciej, ot tak jak zawsze około 1 cm na miesiąc. Mam jeszcze jedną butelkę, więc dam jej jeszcze szansę.
6. Olej SESA - pisałam o nim tu i tu. Kolejną buteleczkę mam w domu. Więcej dodawać nie muszę.

Pielęgnacja ciała:



7. Wellness Beauty Kremowy żel pod prysznic kakao i jojoba - kupiłam go na wyprzedaży serii za jakieś  1€. Żel jak żel. Szału ni ma! Nie wysuszał, ale też nie nawilżał skóry, dobrze się pienił, średnio pachniał. Nawet gdyby był dostępny, to nie kupiłabym ponownie (szczerze to nie wiem, czy jest nadal dostępny w PL).
8. Neutrogena Formuła Norweska Foot Scrub - pisałam o nim tutaj. Być może kupię ponownie.
9. Balea Balsam do ciała z olejkiem migdałowym o zapachu orzechów marula - pisałam o nim tutaj. Oh jak ja marzę o tym, żeby był w regularnej sprzedaży i żebym mogła go wąchać całymi dniami! ;)


Pielęgnacja twarzy:





10. IOPE Bio Essence Intensive Conditioning - esencja z Memebox #4. Używałam jej przez 3 dni 2 razy dziennie, bo na tyle wystarczyła mi miniaturka. Generalnie nie zauważyłam jakichś super efektów, a  producent obiecuje widoczne efekty właśnie po 3 dniach stosowania. Dałabym jej pewnie szansę, gdyby nie okrutnie wysoka cena - miesięczna kuracja na eBay kosztuje około 200 zł. Pożyjemy, zobaczymy ;)
11. Mizon Multi Function Formula All in One Snail Repair Cream - pisałam o nim tutaj. Polubiliśmy się. Jest mega wydajny i na pewno do niego kiedyś wrócę ;)
12. Fitomed Szałwia Lekarska, Tonik oczyszczający do cery tłustej - recenzja wisi na bloggerze i na pewno wkrótce się pojawi. Powiem tylko tyle, że bardzo go polubiłam.
13. Avon Planet SPA  Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu - niby fajnie oczyszcza, niby skóra jest po niej gładka, pory mnie widoczne i oczyszczone, ale efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Po nałożeniu jej wieczorem, zmyciu i nałożeniu kremu pory wyglądają już całkiem normalnie - czyli w moim przypadku jak kratery... Raczej nie kupię ponownie.


Pozostałe:





14. P2 Hands&Nails Zmywacz od paznokci bez acetonu o  zapachu mandarynki - zapach kiepski, niby czuć mandarynki, ale i tak śmierdzi jak wszystkie zmywacze. Dobrze zmywał jasna lakiery, z ciemniejszymi było trochę gorzej, bo zdarzało mu się rozmazać lakier na całym paluchu i nie było to później łatwe do usunięcia. Nie kupię ponownie.
15L`Oreal, False Lash Wings Mascar - tusz, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Przebił nawet MaxFactor 2000 Calorie, który uwielbiałam. Na pewno kupię ponownie.
16. Essence żel do brwi - średniak. Fajnie wygładzał brwi, ale nie utrzymywał ich zbyt długo na swoim miejscu. Nie kupię ponownie.


Nic więcej w tym miesiącu już nie wykończę ;)
Znacie coś? Lubicie? 


Pozdrawiam!


8.04.2014

Memebox #7 Global Edition

Podjęliśmy z mężem bardzo ważną decyzję i ostatnio moje życie zamieniło się w bieganinę. Nie chcę póki co zapeszać, więc nie będę pisała dokładnie o co chodzi, ale proszę Was o trzymanie kciuków ;) pocieszę Was tylko, że jak się uda, to moje życie zmieni się w jeszcze większą bieganinę więc czasu będzie coraz mniej. Ale jakoś damy radę!

Do tego choróbsko dopadło mnie na tyle, że od czwartku jestem na zwolnieniu lekarskim i do dzisiaj rana nie wiedziałam, co się wokół mnie dzieje.


Dzisiaj mam dla Was Memebox #7 Global Edition i to co w nim znalazłam.


Standardowo w środku mamy karteczkę, a na niej opisane co jest w środku razem ze zdjęciami i informacjami od producenta.







A zawartość wygląda tak:




1. Miseenscene 2x Curl Essence [miniaturka 30 ml, pełnowymiarowe opakowanie ma 150 ml i kosztuje $10]
Jest to odżywcza esencja, która ma odbudować suche i zniszczone włosy. Zobaczymy co z tego będzie. Po pierwszym użyciu mogę powiedzieć że ma piękny zapach.

2. Leaders Insolution BIO Medi-curing Mask-Aqua Dressing 20 ml x 2 [produkt pełnowymiarowy, jedna kosztuje 3$]

Nawilżająca maska do twarzy z efektem chłodzenia. Nie przepadam za takim efektem, ale być może na lato w trakcie upałów będzie idealna. Pożyjemy , zobaczymy.

3. Dr.G BIO-Rtx Mentor Cream [miniaturka 20 ml, pełnowymiaorwe opakowanie ma 50 ml i kosztuje $35]
Nie wiem czy w innych Boxach były inne warianty, mi się trafił nr 5 - do cery suchej. Skóry suchej nie mam, ale wypróbuję go na noc, jak się nie sprawdzi oddam mamie.

4. Jasoyup Herb Tea Makeup Designer Kit [produkt pełnowymiarowy, cena $23]
Trafił mi się zestaw Jasoyup Herb Tea, który zawiera 3 kredki do oczu w kolorach: tiara gold (ciepły złoty odcień z drobinkami), secret purple (piękna błyszcząca śliwka) i diamond gray (piękny błyszczący grafit), do tego mamy czarny błyszczący eyeliner i kredka do ust, która może być też różem do policzków i diamentowe naklejki na paznokcie które są... okropne ;)

5. Recipe by Nature Slowganic Cleanse - Lemon & Green Tea & Adlay [produkt pełnowymiarowy ma 100g i kosztuje $40 - według karteczki z Memebox, ale słyszałam, że można je kipić za 17$]

Próbki 'czyścików' do twarzy, które można użyć jako zwykłych produktów do mycia , ale też jako maseczek do twarzy.

6. Catrin Natural Mineral Sun Kill SPF42 PA++12 g [produkt pełnowymiarowy, cena 38$]

Puder z filtrami w kolorze Natural Beige. Nie mogę się doczekać testowania! ;)


Jestem zadowolona z zawartości, bo już sam puder kosztuje więcej niż zapłaciłam za mój box :)

23.03.2014

Balea Balsam do ciała z olejkiem migdałowym o zapachu orzechów marula.

Uwielbiam pięknie pachnące mazidła do ciała. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok tego cudeńka! Zapach już po wypróbowaniu w DM był zniewalający, a po nałożeniu go na całe ciało przepadłam! Jutro biegnę kupić zapas bo to limitowanka.


Balea Balsam do ciała z olejkiem migdałowym o zapachu orzechów marula.






Producent mówi, że jest to intensywnie pielęgnujący balsam do ciała z proteinami mleka i nawilżającymi olejkami: migdałowym, sojowym i słonecznikowym. Bardzo dobrze pielęgnuje suchą skórę. 
Formuła zawiera witaminę E i allantoinę, które nadają skórze gładkość, do tego łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Produkt jest  testowany dermatologicznie. [Źródło]


Balsam otrzymujemy w miękkiej tubie z zamknięciem na klik. Tuba stoi na głowie, dzięki temu nie ma żadnych problemów z jego wydobyciem. 




Konsystencja jest kemowa, dość gęsta - nie spływa z dłoni, łatwo się rozprowadza. Balsam szybko się wchłania, pozostawia lekką warstwę, ale mi to nie przeszkadza. Pozostawia na skórze piękny, słodki migdałowy zapach, który uwielbiam!




Skład:
Aqua, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Glycine Soja Oil, Helianthus Annuus  Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Phenoxyethanol, Parfum, Tocopheryl Acetate, Carbomer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Allantoin, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid

Cena: 1,99 € opakowanie 200 ml.
Dostępność: drogerie DM, Internet.


Moja opinia:
Krótko. Zwięźle i na temat:
Jest to świetny balsam! Skóra jest po nim miękka, gładka, dobrze nawilżona, aż chce się ją dotykać. Do tego pięknie pachnie, aż nie można oderwać nosa. Ja uwielbiam takie słodkie zapachy!
Produkt jest wydajny, dość dobrze się wchłania. Co prawda pozostawia delikatną warstwę na skórze, ale przy smarowaniu na noc mi to nie przeszkadza, a dodatkowo pościel i piżamka pachną cudownie!


Pozdrawiam!  

21.03.2014

Alverde Nabłyszczająca kuracja z cytryną i morelą.

Bez zbędnych tłumaczeń dlaczego mnie nie było od razu przejdę do sedna dzisiejszego wpisu, czyli do recenzji odżywki do włosów od Alverde.


Alverde Nabłyszczająca kuracja z cytryną i morelą.





Producent mówi nam, że jest to maska z wyciągiem z kwiatu cytryny i moreli nadaje włosom połysk, dodatkowo poprzez zrównoważone naturalne czynniki nawilżające pozostawia włosy jedwabiście gładkie. Idealna do wszystkich rodzajów włosów. Stosować na umyte, wilgotne włosy, pozostawić na 2-5 minut, następnie dokładnie spłukać. 
Produkt przebadany jest dermatologicznie, bez konserwantów, silikonów, olejów mineralnych, emulgatorów PEG, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw, nie zawiera silikonu. 


Produkt otrzymujemy w miękkiej białej tubce z zamknięciem na klik o pojemności 150 ml. Akurat w tym przypadku takie opakowanie jest totalną klapą, bo maska jest dość gęsta i ciężko jest ją wydobyć, szczególnie gdy zużyjemy już około 1/3 opakowania. Trzeba naprawdę mocno dusić tubkę. 
Maska jak już wspomniałam jest gęsta, kolor biały. Łatwo rozprowadza się na umytych włosach. Zapach jest piękny! Bardzo mi się podoba połączenie cytryny i moreli - utrzymuje się przez jakiś czas na włosach, co lubię jeszcze bardziej.

Skład:






Cena: około 3€, w Internecie można ją kupić a około 17 zł.
Dostępność: drogerie DM, Internet.


Moja opinia:
Świetny produkt!
Pięknie pachnie, dobrze nawilża, włosy są po niej mięciutkie i przyjemne w dotyku, aż nie mogą oderwać od nich rąk :) Nie zauważyłam obciążania, czy dodatkowego przetłuszczania włosów. Po dłuższym używaniu (używałam jej 2-3 razy w tyg.) moje włosy faktycznie były bardziej błyszczące, ale jakiegoś szału i efektu wow nie było. Jak po innych maskach i odżywkach.
Zauważyłam też, że włosy po niej się nie puszyły i nie elektryzowały, przez cały dzień były wygładzone i zdyscyplinowane. Ułatwiała też rozczesywanie.
Można jej też używać jako odżywki do codziennego mycia, czy do OMO.



Dla mnie jest to bardzo dobra maska i na pewno będę do niej wracać.



Pozdrawiam!

14.03.2014

Memebox #6 Global Edition

Już kilka dni temu wspominałam, że mam jeszcze do opisania  Memebox #6 Global Edition. I dzisiaj przyszła na niego pora.

Pudełeczko wygląda standardowo, niestety jestem wybitnie uzdolniona i gdzieś posiałam jego zdjęcie (w sensie, że samego pudełeczka), ale nic nie tracicie, bo jest takie samo jak wszystkie inne.

Po otworzeniu naszym oczom ukazuje się taki oto widok:




Oczywiście najpierw mamy karteczkę z opisem wszystkich produktów:






A co znalazłam w środku?

A no aż tyle dobroci :)



1. O'sum Aloe Vera Soothing Mist 80 ml (pełnowymiarowy produkt, koszt $15)
Nawilżająca mgiełka z aloesem, ma redukować wydzielanie sebum przy tłustej cerze.

Może być używana samodzielnie, albo jako utrwalacz do makijażu.
Jeszcze jej nie używałam, ale brzmi ciekawie. Zostawię ją na cieplejsze dni.

2. Anti-aging Facial mask 14 g (pełnowymiarowy produkt, koszt $2.50)
Nawilżająca maska w płachcie, zapobiega powstawaniu zmarszczek. Nakładamy ją na 15-20 minut, a później wklepujemy pozostałość.

Nie używałam jeszcze żadnej maski w płachcie, ale mam kilka sztuk. Muszę się w końcu an nie skusić.

 3. Recipe by Nature Spray Essence Water 140 ml (pełnowymiarowy produkt, koszt $35)
Dwufazowa esencja w spray'u, bogaty w minerały, witaminy, aminokwasy, kwasy organiczne. Zawiera 6 olejków. Działa nawilżająco i odżywiająco. Przed użyciem należy wstrząsnąć.

Podoba mi się pomysł zrobienia esencji w sprayu. Jak zużyję tą co używam teraz to zabiorę się za tą.

 4. Hanskin Bio Orgin Wrinkle Talk BB SPF30 PA++ 10 ml (pełnowymiarowy produkt ma 40 ml i kosztuje $39)
Krem BB zapewniający ochronę przeciwzmarszczkową, przeciwsłoneczną, kryjący niedoskonałości, odbudowujący komórki skóry.

Obawiam  się trochę tego, że nie sprawdzi się na mojej tłustej cerze. Ale zobaczymy.

 5. Nelfantasia One day Whitener Magical Whitening Lotion 40 ml (pełnowymiarowy produkt ma 120 ml i kosztuje $26)
Balsam z kompleksem nawulżającym do każdego typu skóry. Zawiera zaawansowaną formułę wybielającą, która rozjaśnia skórę. 

I tak jestem blada jak trup, więc nie mam potrzeby dodatkowego rozjaśniania skóry ;) może się przydać latem, gdy za bardzo opali mi się jakaś część ciała.

 6. Kerasys Moringa Miracle Essence 50 ml (pełnowymiarowy produkt, koszt $13.5)
Esencja z drzewa Moringa, zapewniająca blask włosów oraz odbudowująca suche, zniszczone włosy. Sprawia, że włosy stają się miękkie i zdrowe.

Lubię takie cuda do włosów :)

7. Dr. Jart + Silver Label Rejuvenating Beauty Balm 8 ml (pełnowymiarowy produkt ma 50 ml i kosztuje $29)
Kryjący, odmładzający krem BB, posiadający ochronę przeciwsłoneczną. Formuła idealna dla każdego typu cery.

Nigdy nie używałam kryjących podkładów czy BB, wolę lekko kryjące + korektor, bo dają delikatniejszy efekt. Ale ten chętnie wypróbuję.

8. Laneige Snow Crystal Pure Lip Gloss 3g (pełny produkt 5g cena $20)
Produkt powtórzony z pudełka nr 4. Przez to wybuchła burza w blogosferze i na forach, dlatego, że w pudełku 6-2 zamiast tego błyszczyku była jakaś dobra próbka ampułki CLIV.

Nie jestem tym zachwycona, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.




Jestem zadowolona z pudełka i cieszę się, że je zamówiłam :)

Pozdrawiam!

11.03.2014

Projekt Denko - Luty 2014

Jak zwykle jestem trochę spóźniona, bo połowa miesiąca prawie, a ja jeszcze denka lutowego nie pokazałam. Szuflada była już pełna i mieszało się już wszystko ze zużyciami marcowymi, więc zrobiłam porządek.

Całość wygląda tak:



Podzieliłam wszystko na 3 kategorie:

Pielęgnacja włosów:





Od lewej:

1. Beauty Formulas Honey Treatment Wax Intensive Deep Conditioner. Głęboko odżywiający wosk do włosów z wyciągiem z miodu i pszczelim pyłkiem. Fantastyczny! To co robi z włosami to poezja! Szczeółowa recenzja pojawi się wkrótce, ale na pewno kupię go ponownie!
2. Dove Hair Therapy. Dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwanie z olejem arganowymRecenzja tutaj, kupię ponownie!
3. Alverde Kuracja nabłyszczająca do włosów z cytryną i morelą. Bardzo dobra i bardzo tania maska do włosów (kosztuje niecałe 3€)! Dobrze nawilża, włosy są po niej miękkie, gładkie i pięknie pachną. Na minus trochę opakowanie, bo maska jest dość gęsta, a otworek mały i trzeba bardzo mocno naciskać tubkę żeby wydobyć odpowiednią ilość produktu. Na pewno kupię ponownie!
4. Sante Naturkosmetik. Szampon z Bio-Ginko i oliwą z oliwek, bez SLS. Taki sobie szampon - plącze okropnie włosy, ale dobrze oczyszcza. Bardzo niepraktyczne opakowanie - zamknięcie na 'press', ale butelka jest tak twarda, że wydobycie szamponu jest bardzo trudne, ja swój przelałam do butelki po innym szamponie. Nie kupię ponownie, bo taki sam efekt daje mi szampon z Alterry, który jest o połowę tańszy.
5. Guhl. Odżywka odbudowująca do włosów suchych i łamliwych z olejem babassu. Recenzja tutaj, kupię ponownie!


Pielęgnacja ciała:






Od lewej:
1.Perfecta Pin Up Lady Berry Perfumowany krem do ciała. Recenzja tutaj, nie kupię ponownie!
2. Treacle Moon The Raspberry Kiss. Mleczko do ciała do skóry normalnej i suchej. Chciałam kupić pełnowymiarowe opakowanie, ale dobrze, że najpierw kupiłam miniaturkę, bo butla 500 ml stałaby i się kurzyła. Nawilżenie średnie, konsystencja bardzo rzadka, lejąca, spływał z ciała. Pachnie bardzo sztucznie i chemicznie. Nie kupię ponownie!
3. Wellness&Beauty. Kremowy żel pod prysznic wanilia i makadamia. Miniaturka żelu pod prysznic kupiona na wyprzedaży serii za jakieś 0,20€. Dobrze mył, dobrze się pienił, pachniał bez szału. Nie kupię ponownie, bo został wycofany.
4. Wellness&Beauty. Żel peelingujący pomarańcza i granat. Miniaturka kupiona na wyprzedaży serii za 0,20€. Drobinki peelingujące były tak delikatne, że nie było w ogóle czuć działania. Mył przyzwoicie, pachniał przyjemnie. Nie kupię ponownie, bo został wycofany.
5. Wellness&Beauty.  Żel pod prysznic pomarańcza i granat. Miniaturka kupiona na wyprzedaży serii za 0,20€. Mył przyzwoicie, dobrze się pienił, ładnie pachniał. Nie kupię ponownie, bo został wycofany.
6. Nivea. Wygładzająco - odżywczy krem do rąk  z olejem makadamia. Przyjemnie nawilżał i koił spierzchniętą skórę dłoni. Szybko się wchłaniał, nie pozostawiał tłustej warstwy. Jak zużyję zapasy i nic innego nie wpadnie mi w oko to kupię ponownie.
7. Nivea Invisible for Black&White. Antyperspirant w kulce. Używam go już od dłuższego czasu i bardzo go lubię. Nigdy mnie nie zawiódł, nie pozostawia ani białych, ani żółtych plam. Nie jestem w stanie napisać, które to opakowanie. Na pewno kupię ponownie!


Pielęgnacja twarzy i zębów:




Od lewej:
1. Skin Food Black Sugar Cleansing Oil. Recenzja tutaj, kupię ponownie!
2.Mizon Snail Recovery Gel Cream. Recenzja tutaj, kupię ponownie!
3. It's Skin Power 10 Formula YE Effector. Recenzja tutajkupię ponownie!
4. Paese Puder Bambusowy z jedwabiem. Miniaturka, którą znalazłam w Grudniowym Paese Boxie. Używałam go przez całe 2 miesiące. Sprawował się przyzwicie Dobrze matuje, gdy nie nałożymy za dużo to nie bieli, skóra jest po nim gładka i wygląda naturalnie. Trochę pyli, ale nie znam sypkiego pudru, który tego nie robi (chyba że takowy istnieje to mnie oświećcie). Nie wiem czy kupię ponownie, bo mam takie zapasy pudrów, że zużyje je może przed 30 ;)
5. Sensodyne Pro Szkliwo Delikatne Wybielanie. Używałam jej w pracy. Pasta jak pasta, nie zauważyłam wybielenia, ale mam aparat ortodontyczny więc trudno to stwierdzić. Dobrze myła, nie podrażniała moich wrażliwych dziąseł. Ma delikatny miętowy zapach, dobrze odświeża. Kupię ponownie!


Nie wiem dlaczego u mnie zawsze się tyle tego zbiera ;)
A jak Wasze Denko w tym miesiącu?

Pozdrawiam!

10.03.2014

[RECENZJA] SkinFood Black Sugar Cleansing Oil

Zbieram się do tej recenzji już od tygodnia. Sama nie wiem dlaczego nie mogę się za nią zabrać.

No ale dzisiaj już ją zacznę więc mam nadzieję, że skończę ;)

To zapraszam na recenzję


SkinFood Black Sugar Cleansing Oil





Co mówi nam producent?
Olej oczyszczający wzbogacony brazylijskim czarnym cukrem. Rozpuszcza nawet wodoodporny makijaż i pozostawia skórę miękką. 
Oczyszcza skórę z makijażu i nadmiaru sebum, nie blokuje porów, nie pozostawia tłustej warstwy.

Olej otrzymujemy w plastikowej butelce z pompką o pojemności 170 ml. Pompka działa sprawnie i dozuje odpowiednią ilość produktu - do zmycia makijażu twarzy nabierałam 2 pompki + 1 do zmycia makijażu oczu. Do zabezpieczenia np., w podróży mamy klips (widoczny na zdjęciu), który zapobiega przypadkowemu wciśnięciu pompki i wylaniu się oleju. Zapach jest wyczuwalny, pachnie trochę jak owocowa wata cukrowa, nie jest duszący, nie pozostaje na skórze. Olej jest dość wodnisty, kolor lekko żółtawy.

Skład:
Ingredients: Mineral Oil, PEG-20 Glyceryl Triisostearate, Octyldodecanol, Sorbeth-30 Tetraoleate, Cetyl Ethylhexanoate, Polysorbate 20, Triethylhexanoin, Water, Sorbitan Sesquioleate, 1,2-Hexanediol, Alcohol Denate., Hydrogenated Lecithin, Cholesterol, Ceramide 3, Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Sodium PCA, Betaine, Sorbitol, Glycine, Alanine, Proline, Serine, Threonine, Arginine Lysine, Glutamicacid, Disodium EDTA, Sucrose, Fragrance, FD&C Yellow No. 5 (CI 19140), D&C Red No. 33 (CI 17200), FD&C Blue No. 1 (CI 42090).

Cena: około 40 zł, co przy tak dużej wydajności jest naprawdę niewielką ceną.
Dostępność, Internet.

 Co ja o nim sądzę?
Jest to naprawdę dobry kosmetyk do demakijażu! Kupiłam go na eBay, sama nie wiem dlaczego wybrałam akurat ten olej, bo jest ich mnóstwo w Internecie, ale to był dobry wybór!
Bardzo dobrze i bardzo szybko rozprawia się nawet z wodoodpornym linerem, kremami BB, czy zwykłym podkładem. Fakt podczas zmywania nie wyglądamy atrakcyjnie, bo wszystko rozmazuje nam się po twarzy, ale później zmywamy to wodą i nie ma śladu. Ja robiłam tak, że najpierw nabierałam 2 pompki oleju na suche dłonie i masowałam nim suchą skórę twarzy i szyi przez około minutę. Później nabierałam jeszcze jedną pompkę i zmywałam tym makijaż oczu. Gdy już czułam, że na rzęsach nic nie ma, moczyłam lekko dłonie w letniej wodzie i ponownie masowałam całą twarz. Później spłukiwałam twarz ciepłą wodą i używałam żelu do twarzy. Tak naprawdę żel nie ma większego znaczenie, bo jakiegokolwiek użyjemy, to skóra będzie czysta i gładka.
Podczas jego używania zauważyłam, że zmniejszyła się ilość pojawiających się niespodzianek, skóra była czystsza, nie zapchana i dobrze oczyszczona. Nie podrażnia skóry, ani oczu. Trzeba uważać, bo może szczypać w oczy, ale jak zmywamy makijaż z zamkniętymi oczami to nic nie czujemy.
Wydajność jest powalająca! Używałam go codziennie wieczorem przez 5 miesięcy!
Nie mam porównania z innymi olejami, bo ten był moim pierwszym, ale oleje na pewno zagoszczą w  ojej łazience na stałe! Zresztą już mam kolejny, tym razem ze Skin79.




Na pewno kiedyś do niego wrócę!

Pozdrawiam!

5.03.2014

Memebox #5 Global Edition

Chęci były, ale lenistwo się wpier... dokończcie sobie same ;)


I tak oto Memebox #5 odebrałam od uprzejmego Pana Celnika już tydzień temu w środę i do dzisiaj leżał pod łóżkiem w sypialni i oczekiwał na swoją premierę tutaj. Ba! Nawet już #6 czeka! Ale jeszcze trochę czasu poleży ;)


Okazało się, że do Anrochte wcale nie jest tak daleko i trzeba jechać tylko 'małą autobanką', czyli dwupasmową autostradą, o której w Polsce możemy tylko pomarzyć, bo wyobrażacie sobie, żeby np., z Bydgoszczy do Szubina jechać autostradą? Bo ja właśnie taką odległość musiałam pokonać do najbliższego urzędu celnego ;) Do tego nie musiałam zapłacić, ani cła ani vatu, bo... jeżeli wartość paczki jest mniejsza niż 25€ to nie trzeba - moja kosztowała 29,99$, czyli 23€. Oczywiście uprzejmy Pan zapytał co jest w środku i przy mnie otworzył paczuszkę. Nie pytajcie jaką miał minę, gdy po otworzeniu różowego pudełeczka jego oczom ukazało się to..




O tak Pani w bikini przykuła uwagę sympatycznego łysiejącego Pana około 50-tki ;)

Ale jak zwykle piszę o pierdołach...

Dobra to przechodzę do rzeczy!


Memebox #5 Global Edition






Pudełeczko wygląda standardowo, rzekłabym nuda ;)


W środku jak zwykle znajdujemy karteczkę,




a na niej opis produktów, które znajdują się w środku wraz z cenami produktów pełnowymiarowych.






Tym razem w środku znalazłam:






1. Derma B Daily Moisture Body Lotion 100 ml - (produkt pełnowymiarowy ma 400 ml i kosztuje $16)
Jest to balsam do ciała, który ma zapewniać 24 - godzinne nawilżenie. Skóra staje się po nim miękka i gładka. Dodatkowo łagodzi podrażnienia skórne.
Lunię wszelkie mazidła do ciała więc chętnie go wypróbuję.

2. Nuganic Customize Pole Control Essence 30 ml (produkt pełnowymiarowy, cena $46)
Jest to esencja redukująca widoczność porów.
Coś dla mnie, może poradzi sobie z moimi kraterami ;)

3. CNP Laboratory Cleansing Perfecta 50 ml (produkt pełnowymiarowy ma 150 ml i kosztuje $23).
Oczyszczacz. podobno dobrze radzi sobie z wodoodpornym makijażem, kremami BB i sunblokerami. Nie zawiera oleju. 
Ostatnio jestem zwolenniczką oczyszczania twarzy olejami, ale zobaczymy.

4. Aromatica Tasteless Aroma Roll On 14 ml - pełny produkt 14 ml, cena $15
Olejek do aromaterapii. 
Podobno może hamować apetyt. Mam nadzieję, że zniechęci mnie do czekolady ;)

5. Lipozone Body Ampoule 5 ml x7 (produkt pełnowymiarowy to 5 ml x14, koszt $32)
Ampułki pomagające w walce z cellulitem i komórkami tłuszczowymi. Pełna kuracja to 28 dni.
Nie wierzę w takie cuda, ale warto spróbować.

6. Sella Organic Soap 18g (produkt pełnowymiarowy ma 100g i kosztuje $20)
Mydło organiczne, stworzone w 100% z naturalnych składników, wytwarzane ręcznie z najczystszych regionów świata. Ma działanie przeciwstarzeniowe i zmniejszające pory.
Kolejny produkt dla mnie! Trafiło mi się tym razem ;)

7. Espoir Lip Gloss 4.4g (produkt pełnowymiarowy ma 37g [tu chyba jakaś pomyłka, ale tak jest napisane na ulotce w środku, koszt $15)
Błyszczyk do ust. Ma nawilżać i nadawać ładny kolor.
Kolor chyba nie mój, ale wypróbuję i najwyżej komuś oddam.

8. Dear Jane Touch the Silk Velvet Primer
    Dear Jane Glam on your Shimmer Bomb
Zestaw próbek: Primer zakrywający pory i rozświetlacz do twarzy.

9. Physiogel pouch sample mix - Cleanser, Cream, Intensive Repair Cream
Zestaw próbek: czyścik, krem i krem naprawczy.

10. Leaders CC Cream
     Leaders UV Moist Sun Gel 
Zestaw próbek: Krem CC i sunbloker.



Ogólnie jestem zadowolona z tego Boxa. Na pewni pojawią się recenzje! ;)




Zaciekawiło Was coś szczególnie? A może znacie coś? Napiszcie jak się u Was sprawdziło!

Pozdrawiam!